Data: 16.02.2026

Audiencja u Pani Snów Prompt

Podsumowanie

Goście na Pokładzie Hypnosa

Sala Błyskotek Prompt

Eksploracja okrętu Lutherii, Hypnosa, trwała w najlepsze. Kalisto, pełniąc rolę upiornej przewodniczki, zaprowadziła Bohaterowie Przepowiedni do komnaty zajmowanej przez Erynie. Dwie skrzydlate kobiety o czerwonych piórach, polerujące swój rynsztunek, powitały gości chłodnym, lecz profesjonalnym zainteresowaniem. Kyrah, widząc je, szepnęła do Versira, że zdecydowanie nie chciałaby, aby Furie śledziły ją tak blisko. Ich obecność tutaj nie była oznaką lojalności wobec Pani Snów, lecz raczej sygnałem, że boginie zemsty patrzą jej na ręce, obserwując każdy ruch. Versir, z typową dla siebie bezpośredniością, próbował wybadać ich nastawienie, dowiadując się, że w razie zdrady Lutherii, Furie bez wahania stanęłyby po stronie prawa. Orestes, wierny swoim obyczajom, zaproponował im piwo, lecz jego gest spotkał się z obojętnością.

Następnym przystankiem była Sala Błyskotek (Hall of Trinkets), przypominająca osobliwe muzeum. Dwie małe, nieco nienaturalnie poruszające się dziewczynki oprowadzały drużynę po zbiorach Pani Snów. Wśród eksponatów znajdowały się przedmioty o niezwykłej mocy i historii: Pozytywka z kości słoniowej, z której wnętrza dobiegał szum milionów krzyczących dusz; ciężki Dwunastościan z Adamantu, pokryty bolesnymi runami; Mithralowa Maska ukazująca wyidealizowaną wersję świata; oraz Platynowa Moneta Losu, emanująca aurą pewności. Uwagę przykuło również Pióro Feniksa, wciąż żarzące się ciepłem, niegdyś używane do spisania Kodeksu Nieskończonych Planów.

Kolejnym, oddzielnym pomieszczeniem była Zbrojownia (Hall of Armaments). W kątach sali siedziało czterech Jackalwere. Na ścianach, w szkieletowych dłoniach, wisiały dary od Sydona – potężny rynsztunek, który jednak niósł ze sobą klątwę szaleństwa. Versir, oglądając te przedmiotów, wyczuł w nich jednak coś innego – cząstkę duszy swojej matki, Versi Pierwszej, zaklętą w gwiezdnym metalu. Zachował kamienną twarz.

Po wizycie w kuchni, gdzie satyry i lamia przygotowywały wykwintne, choć podejrzanie wyglądające potrawy, drużyna udała się do łaźń, by obmyć się przed audiencją. Versir wybrał oczekiwanie na sucho, podczas gdy reszta zażywała kąpieli. Orion początkowo również odmówił, lecz gdy trzy driady zaoferowały mu pomoc w zdjęciu ciężkiej zbroi i “szorowaniu pleców”, wojownik uległ pokusie i zniknął z nimi w oparach pary. Atmosfera gęstniała z każdą minutą, a pytania Kyrah o cele spotkania z Lutherią zmusiły każdego z herosów do refleksji nad tym, co tak naprawdę chcą osiągnąć w jaskini lwa.

Kres Upiornego Kapitana i Początek Audiencji

Śmierć Estora Prompt

Gdy nadszedł czas audiencji, Kalisto zaprowadziła ich na górny pokład, do sali tronowej, gdzie rzeczywistość zdawała się zacierać. Ścieżka utkana ze światła prowadziła nad nieskończoną otchłanią ku tronowi, na którym zasiadała Lutheria. Na jej kolanach spoczywała mała, skurczona postać. Ku przerażeniu drużyny, okazał się nią Estor Arkelander. Pani Snów, nucąc pogodną melodię, zszrywała usta dawnego Smoczego Lorda, który w swej ostatniej chwili wyciągał ku niej błagalnie rękę. Gdy jego ciało opadło na posadzkę, eksplodowało w obłok pyłu, kończąc ostatecznie jego historię. Był to brutalny pokaz władzy, mający uświadomić gościom, z kim mają do czynienia.

Luteria powitała bohaterów z udawaną uprzejmością, nazywając ich “wybrańcami” i komplementując ich odwagę. Jej spojrzenie prześlizgiwało się po każdym z nich, zatrzymując się na moment na trzech małych smokach towarzyszących drużynie. Jednak szczególną uwagę poświęciła Despinie – prababce Felicjana, której dusza uwięziona jest w amulecie – nazywając ją swoją “czempionką”. Atmosfera rozmowy była dziwna, pełna napięcia i groteskowego humoru Pani Śmierci, która próbowała rozbawić gości żartami o martwych niemowlętach.

Zamiast otwartej wrogości, Lutheria zaproponowała rozmowę, twierdząc, że Sydon stał się dla niej ciężarem. Wyjawiła jego sekretną słabość: uczulenie na gwiazdy. Zdradziła, że na szczycie jego wieży, Praxys, znajduje się jedna z gwiazd z Morza Astralnego, która podtrzymuje całą konstrukcję. Co więcej, fundamentem wieży jest jej brat – Hergeron, który został uwięziony na samym dnie i zmuszony do dźwigania budowli na swoich barkach w morzu. Uwolnienie go mogłoby zachwiać stabilnością siedziby Sydona.

Rozmowa zeszła na temat jej dzieci. Lutheria z chłodnym dystansem przyznała, że większość z nich wybrała ojca. Goloron, Strażnik Elizjum, wciąż ją czasem odwiedza, ale reszta, odwróciła się od niej. Pani Snów zaszokowała drużynę sugestią, by wyeliminowali jej potomstwo pojedynczo w wieży, zamiast mierzyć się z nimi wszystkimi na otwartym polu bitwy. “Dzieci zawsze można zrobić nowe” – skwitowała bezdusznie, dodając, że nie uznaje antykoncepcji.

Szczególnie interesujący był wątek przeklętych przedmiotów ze Zbrojowni. Lutheria wyjawiła, że Sydon, oskarżając ją o szaleństwo, stworzył te bronie z gwiezdnego metalu, by “wyciągnąć” z niej obłęd. Twierdził, że przelewa w nie swoje sny i miłość, ale w rzeczywistości – jak zauważyła bogini – skoro ona nie była szalona, to oręż ten wypełniony jest szaleństwem samego Sydona. Mówiąc o skutecznych broniach przeciwko Sydonowi, wspomniała również o Titansbane i Toporze Xandera, potwierdzając, że nie pochodzi on z tego świata.

Orestes, nie mogąc powstrzymać ciekawości, zapytał wprost o zawartość Kosy Lutherii i dusze swoich rodziców. Bogini przyznała, że ich pamięta – “sprzeciwili się w niedogodnym momencie”. Wyjaśniła, że dusze uwięzione w kosie są trudne do wydobycia, a jedynym sposobem byłoby zniszczenie broni. Zaoferowała jednak okrutny targ: była gotowa oddać swoją Kosę (wraz z uwięzionymi duszami) za Glewię Sydona razem z głową swojego brata-męża. Alternatywnie, wyraziła zainteresowanie duszą Acastusa i jego smoka, marząc o własnym “smoczym dziecku”, które nazwałaby Penelope. Ostatecznie stanęło na “luźnej umowie po fakcie”: jeśli bohaterowie przyniosą jej głowę i glewię Sydona, otrzymają to, czego pragną. Lutheria obiecała również zachować neutralność w nadchodzącym konflikcie.

Gniew Versira i Pożegnanie z Chondrusem

Gniew Versira Prompt

Versir, nie mogąc znieść gierek Lutherii, przerwał ten teatr uprzejmości. Wygłosił płomienny monolog, oskarżając ją o to, że jej “Prawda” to w rzeczywistości koszmar, z którego nie może się obudzić. Zarzucił jej jałowość i próbę kradzieży “iskry życia” od Talieusa, ponieważ sama nie potrafiła tworzyć – jej dzieci były jedynie “martwymi kukłami” i nędznymi imitacjami Tytanów, których zniszczyła, nazwanymi ich imionami. “Powiedz mi, jak to jest wychowywać dzieci na grobach tych, których nie potrafiłaś kochać?” – zapytał z pogardą, sugerując, że zazdrościła Sydonowi jego zdolności do kochania (nawet jeśli w chłodny sposób) i tworzenia. Jego słowa, pełne gniewu, uderzyły w czuły punkt bogini, niszcząc atmosferę “przyjacielskiej” pogawędki.

Mimo napięcia, Lutheria nie dała się sprowokować do walki, choć dała do zrozumienia, że Versir “zepsuł jej humor”. Wychodząc, Bohaterowie postanowili zostawić Lutherii “prezent” – Chondrusa. Arkanista, który do tej pory był więźniem na Ultrosie, został wyprowadzony i poinformowany, że to jego “szczęśliwy dzień”. Lutheria nie była zachwycona – wprost przyznała, że czuła się przy nim niekomfortowo z powodu jego “dziwnej fascynacji” i wcześniej odesłała go do Gaiusa, byle tylko się go pozbyć. Mimo to, drużyna z satysfakcją porzuciła go na Hypnosie, skazując na towarzystwo bogini, która go “nie trawi”.

Ku Praxys i Dary Volkana

Dary Volkana Prompt

Powrót na Ultrosa przyniósł ulgę, ale i nowe wyzwania. Czas Przysięgi Pokoju nieubłaganie dobiegał końca. Kurs został wyznaczony na Praxys – siedzibę Sydona. Podczas rejsu, na drugi dzień po opuszczeniu Charybdy, na horyzoncie pojawił się kształt. Okazało się, że to Keledon, niosąc na rękach samego Volkana. Bóg Kowali przybył z darami, o które wcześniej prosili bohaterowie. Felicjan otrzymał swoją ekstrawagancką figurkę do zaklęcia Contingency, Versir – uprząż wydłużającą zasięg broni oraz Titansbane, miecz niegdyś wykuty przez Talieusa Pierwszego, zawierający cząstke duszy matki Versira, a teraz ukończony przez Volkana.

Podczas podróży Arevon doświadczył potężnej wizji. Przeniósł się w czasie do momentu upadku Praxys, wcielając się w postać Telamoka Arakelandera. Poczuł desperację obrońców, widział rzeź swoich ludzi i ostateczne starcie, w którym Glewia Sydona zakończyła życie legendarnego wojownika. Wizja ta, choć bolesna, dała mu wgląd w to, co czeka ich u celu.

Drużyna opracowała plan infiltracji. Zamiast frontalnego ataku, postanowili wykorzystać magię Arevona, by zamienić się w obłok (Wind Walk) i niepostrzeżenie zbliżyć się do wieży. Następnie, korzystając z mikstur dających wodną formę (stworzonych z krwi Cetusa, którego walkę z Morskim Wężem obserwowali po drodze), zamierzali wpłynąć do Praxys przez systemy kanalizacyjne lub wodne, omijając główne zabezpieczenia. Wszystko to miało się wydarzyć tuż przed wygaśnięciem Przysięgi Pokoju, by zaskoczyć Sydona w jego własnym domu.

Kluczowe wydarzenia

  • Zwiedzanie Hypnosa: spotkanie z Eryniami, wizyta w Sali Kolekcji i Zbrojowni z przedmiotami Matki Versira.
  • Ostateczna śmierć Estora Arkelandera z rąk Lutherii w jej sali tronowej.
  • Audiencja u Lutherii: poznanie słabości Sydona oraz informcji o konstrukcji Praxys.
  • Oferta Lutherii: głowa i glewia Sydona w zamian za jej Kosę i dusze rodziców Orestesa.
  • Monolog Versira, próbujący sprowokować Lutherię do walki.
  • Przybycie Volkana z magicznymi przedmiotami dla drużyny.
  • Wizja Arevona ukazująca śmierć Telamoka podczas szturmu na Praxys.
  • Opracowanie planu infiltracji Praxys przy użyciu zaklęcia Wind Walk i mikstur wodnej formy.

Cytaty

  • Lutheria: “Powiedz mi, Orion, jak sprawić, żeby niemowlę raczkowało w kółko? (…) Przebijasz jedną z jego rączek do podłogi.”
  • Orestes: “Czym się różnią trupy w Hadesie od trupów u mnie w piwnicy? Te u mnie ładnie pachną chmielem.”
  • Lutheria: “Niegdyś Sydon był bardzo bystry. Teraz dużym problemem jest to, że on nadal myśli, że jest bardzo bystry. A tak naprawdę jest strasznie głupi.”
  • Lutheria: “Dzieci zawsze mogę pozyskać więcej. Ja nie uznaję antykoncepcji.”
  • Versir: “Powiedz mi, jak to jest wychowywać dzieci na grobach tych, których nie potrafiłaś kochać?”
  • Volkan: “Klient wymaga, nie zadaję zbędnych pytań.” (o figurce Felicjana)
  • Arevon: “Surprise, motherfucker!” (o planie wyjścia z beczek/chmury w wieży)
  • Lutheria (o Acastusie): “Poszłam z nim do łóżka podczas Wielkich Igrzysk. Jest całkiem niezłym kochankiem. Ale jest dość obsesyjny na punkcie Sydona.”
  • Lutheria (do Versira): “Chyba czas na ciebie, Versir.”

Postacie

Lokacje

Przedmioty

Filmy