[Felicjan] 《Pierre Chaudin, La Mare de la Mare》《The Legend of the Mermaid》《The Legend of the Mermaid》《The Legend of the Mermaid》《TheLegend of the Mermaid》《TheLegend of the Mermaid》《TheLegend of the Mermaid》《TheLegend of the Mermaid》《TheLegend of the Mermaid》 [Dungeon Master] Chcielibyśmy tutaj odwiedzić stanowisko Eryni, jeśli Was to interesuje. [Versir] Dziękuję. [Orestes] Kim były erynie tutaj? Co my, czemu nie? [Dungeon Master] Momencik. A tak w sumie jeszcze doprecyzując. Mamy pomieszczenie, ale światła nie wstydło. Dobra. Prowadzi Was kolejnym korytarzem. Dziejecie długo, aż w końcu otwiera drzwi do pomieszczenia. różne style. Na środku, no w tym pomieszczeniu widzicie dwie kobiety o skrzydłach z czerwonych piór. Zajmują się swoim rynsztunkiem. Jedna poleruje czarną ciężką zbroję, druga sprawdza ciemciwe potężnego łuku. Momencik. [Orestes] Dokładnie. Sprawdzę czy wygodne. Wow. [Dungeon Master] Witajcie, wybrańcy wyroczni. [Versir] Dajcie. [Dungeon Master] Słyszeliśmy już o Was. Póki co nie zostałyśmy po Was wysłane. [Orestes] Dziękuję. [Versir] Tak u Was w zwyczaju odpoczywać na statku flutery? [Dungeon Master] W Waszym interesie byłoby pewnie, żeby ten stan się utrzymał. [Versir] A jakby Luteria złamała przysięgę, to [Dungeon Master] Tysifona chyba? Momencik. Zweryfikuję. Tysifona, tak. A powiedzmy zajmuję się tam bardziej ważnymi sprawami. Tutaj doglądamy bardziej przyziemnych. [Versir] furie by zainterweniowały? [Dungeon Master] Oczywiście, że tak. [Versir] Chciałem się zainstalować. [Arevon] InSight vs Roller. Powinieneś mieć plus 6 z palady na InSight, fajnie. [Versir] Cześć. Dziękuję. [Arevon] Na pewno byłoby pytanie, czy Kira chce iść na statek w Luterię. [Dungeon Master] pytanie miałem zadać, zanim tu weszliście. Kto jest z wami w drużynie B? Bo, w sensie, bez zmian, czy były jakieś zmiany po arenie? Tam była Astra, Corina, Dedal, Kira i Melania. Powiedziałaby wtedy, że skoro to się wiąże z raczej zakładamy prawo gościnności i jakieś negocjacje, to to może pójść z wami. [Orestes] Ja nie słyszałem. [Arevon] Co chyba nie byłoby z miastem zakładem. [Dungeon Master] To Kira by tam wersjerowi szepnęła do ucha. [Arevon] Chyba, że ktoś ma jakieś plany. [Versir] Skoro tak mówisz. [Dungeon Master] To, że one tu mieszkają to raczej gorzej dla loterii. Ja bym raczej wolał, żeby się trzymały jak najdalej ode mnie. To znaczy, że siedzą blisko i patrzą im na ręce. [Arevon] Jedno z pewnych, że jakbyśmy my złamali coś, to miałyby też blisko do nas, sądzę. [Dungeon Master] O tak. [Versir] Miejmy taką nadzieję. [Dungeon Master] to Kalisto mówi jeśli chcecie tej Rynią póki nie są w czynnej służbie zadać jakieś pytania to proszę bardzo jak nie to będziemy kontynuować od Ryni [Orestes] nie no [Arevon] Czegoś spodziewasz? [Orestes] Orestes musi to sprawdzić [Arevon] Fint? [Dungeon Master] tak pachnie findem No jest. [Orestes] podchodzi do jednej z nich wyciąga kufel piwa i się pyta tacy nie spróbują [Dungeon Master] Persuasion. [Orestes] Ups. [Arevon] Dwa uchwały. [Orestes] No dobra. Nie najgorzej. Nie to nie. Dalszą część podróży będę szedł ze wszystkimi i popijał z tego kufla piwo. [Arevon] Popijał i zakładał, że to wiesz, one group i nie ma. [Orestes] Skoro już nalane, nie można się zmarnować. Nie, tutaj trzeba się delektować, bo na tym statku nie ma browaru. Jest. [Dungeon Master] Hall of Trinkets się nazywa Jeszcze nic nie widzicie, wiem Ja już powinien się coś widzieć chyba, jest tu światło? Dobra Tak, widzicie [Arevon] Co to za dziesięć? [Dungeon Master] dwie dziewczynki na pewno Wchodzi do sali przypominającej trochę muzeum Na marmurowych postumentach spoczywają przedmioty Niektóre wyglądają na potężne artefakty Inne na śmieci Wokół nich krzątają się dwie małe dziewczynki Polerując gabloty z nienaturalną kocią gracją [Versir] pomieszczenie. Co to za pokój, droga przewodniczko? [Dungeon Master] Tutaj Luteria zbiera ciekawe artefakty z wielu światów. Ale to może pozwolę zabrać głos naszym drogim gustoszkom. I jedna z tych dziewczyn... Dobra, podbiegaj bliżej. I jedna z tych dziewczyn wersji próbuje złapać za rękę i zaprowadzić. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Dajesz złapać za rękę dziewczynce? [Versir] Dajesz mi złapić. [Dungeon Master] Momencik, to że to w save'a? Na co? Czekaj. What? Momencik. [Orestes] Tak. [Felicjan] Słuchać mnie? Super. [Dungeon Master] Nie zgadzam się. Tak. I wróciłem z tą serwisem po prostu w wersjerze. [Felicjan] W międzyczasie ktoś mi może rynie streścić, bo akurat tego nie słyszałem. [Arevon] interweniowałby i to mają blisko, więc... [Felicjan] Trochę jej nie wierzę. [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] Ok, 10 to nie jest dużo. [Arevon] Na Insight podobno wierzy, w sensie w wersji wierzy. [Dungeon Master] To nie jest dużo. [Felicjan] Dobra muzyka, to jest Wiedźmina. [Dungeon Master] Na ten moment nie ma jakiegoś bardzo efektu, [Felicjan] Serce z kamieniem. [Arevon] Pytanie czy to jest Charm, bo nie wiem czy na Charm nie mamy jakichś advantage sheetów. [Dungeon Master] ale cię przez jakiś czas na pewno bardzo fascynuje to, [Orestes] Nie, on jest na Fira, ale już sprawdzam. [Dungeon Master] co ta dziewczynka ci będzie pokazywać. To jest jakaś forma czarma. [Arevon] Oraz też twój ring nie daje na Charm? Czy tylko na Freightend? [Dungeon Master] Czarma chyba też. [Arevon] Tylko wyłączę? Właśnie coś mi się kojarzy, że Charm też... [Orestes] El Charm jest chyba tylko na mnie. [Dungeon Master] Chyba dwa natyczące. [Arevon] Może tak, może Charm sobie da ciebie. Teoretycznie jeśli to z czarem, to nie będą to [Orestes] Charmed or frightened. [Versir] Bardzo interesujące. A jak trafiłaś tutaj na statek? [Arevon] Dziękuję. [Versir] Dzięki. [Dungeon Master] Ja konkretnie urodziłem się tu. A co mi mama? W każdym razie, jeśli się przyjrzysz temu tej mojej pozytywce z Kościoła Władysławowi Soniowej, którą Ci pokazała i się trochę wsłuchasz, to tak bardzo delikatnie, ale słychać z niego dźwięk miliona odległych krzyków. [Arevon] To myślę mój świat cały, tak konkretny jakiś miejsce. [Dungeon Master] Dom? Zobaczmy. Czy Arevon słyszał kiedyś o takiej postaci jak Mordenkainen? [Arevon] Znaczy, Martin Kenyon nie jest z mojego świata, ale słyszę. Tak, na pewno słyszę. [Dungeon Master] On jest ze wszystkich światów. To w trakcie tego pokazu... Czy jest tu coś takiego? No chyba te obrazki nie są dokładnie i pokrywają się z tym, co on mówi. W każdym razie to powiedzmy, że inna dziewczynka Cię też ciągnie za rękę. Dajesz się złapać za rękę? Czuj, że czuj, że mam sejwa. Zadwątycz. Czuj, whatever. Ale tak Cię ciągnie. I pokazuje Ci... Pokazuje Ci długie pióro o barwie płynnego złota i szkarłatu. Końcówka wciąż wyrwana się delikatnym ciepłem, jakby przed chwilą wypadła ze skrzydła ognistego pataka. Unosi się od niego zapach spalnego pergaminu lezonu. [Arevon] Kolejny odcinek [Dungeon Master] O Piuro zostało użyte przez samego Mordenkainela do spisania kodeksu nieskończonych planów. Każdy kto o nim pisze tworzy najpiękniejszą kaligrafię w dowolnym języku wszechświata. Nawet takim, którego nie rozumie. Dobra, pokazuję Wam jakieś kolejne rzeczy. Pokazują Wam 12... [Arevon] Jakby ten kodeks tu mieli, to bym był pod wrażeniem. To deka to nie jest 120? [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] Pokazują Wam do EDK Hydron, czyli tak, K12 powiedzmy, z Adamantu zrobione. Ciężka bryła, tylkości jabłka, tylko ta z czarnego EDK? [Arevon] Nie, masz rację, dwanaście. [Dungeon Master] którego nikt już nie odczyta tutaj nawet się obraz jakiś jeden pasuje mifralowa maska maska o nienagannych elfig rysach wykutal z ściącego mifralu wyraz spokojny węcz błogi cienie wokół niej wydają się układać w przyjemne dla oka wzory jedna z nich mówi maska pięknego kłamstwa kolego założy widzi świat nie takim jaki jest lecz najpiękniejszą wersją rzeczywistości. Ruiny stają się pałacami, potwory przyjaciółmi. Idealna ucieczka od okrutnej prawdy. I co tu jeszcze? Jeszcze z jakichś jednym przedmiot pokażę. Platonową monetę. Mówili, że to jest moneta losu. Po dostrojeniu się do niej rzucona zawsze spadnie na stronę, w której, którą w myśli wybierze właściciel. narzędzie idealnego oszustwa lub kogoś, kto nie chce pozostawiać niczego przypadkowi. [Arevon] Niezła kolekcja. [Dungeon Master] To może Wam się zainteresować. Jeszcze na przykład tutaj na wystawie leżą wszystkie możliwe te Ion Stony, magiczne itemy. I dobra, jedna z nich mówi... Ciekawy zbiór, prawda? Fani zbiera rzeczy, które są albo smutne, albo trochę zabawne. [Versir] ale mamy wygląd, co Luteria ma. Może powiesz mi, za jakim przedmiotem, jaki przedmiot by ją teraz interesował, coś, czego nie ma, coś, czego by chciała mieć. Czy to coś takiego? [Dungeon Master] Coś co bym chciała mieć. [Arevon] Znam kogoś, kto chciał za kilka bezwartościowych złotych z czas dopać idą. [Versir] Coś, co by się nadawało na kolejną wystawę w Dzień Konwezjonu. [Dungeon Master] Hmm, okej, ale muszę użyć przesłuchu. [Arevon] plus 14, ja pierdolę [Versir] Zje serc w końcach. [Dungeon Master] Myślę, że pani Luteria byłaby bardzo [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] zadowolona, kiedy mogłaby dodać do swojej kolekcji glewie samego Seydona. [Orestes] Na to chcę rzucić insight. [Dungeon Master] Przeruć. [Orestes] Oreszcie chcę na to rzucić insight. Czy to jest szereg? To brzmi zbyt pięknie. [Arevon] A Sidon by chciał konsulatury. [Orestes] OK. [Dungeon Master] Ciężko to dziewczynkę rozczytać? Wydaje się, że może mówić prawdę, ale trochę się porusza nienaturalnie i mówi nienaturalnie i ciężko ci to zinterpretować, ale nie wykrywasz jakiegoś kłamstwa [Versir] Chodźcie, róbcie, mówię, że wcześniej robiłem. [Arevon] Była iluzją czy coś innego? [Versir] Robiłem. [Orestes] Nie no, nie jest iluzją, bo na dotyk zadziałała. [Versir] Nie. Ja bym... [Orestes] Znaczy dała efekt dotyku. [Versir] Po tej odpowiedzi bym może [Dungeon Master] Dziwczynki obie są findami. [Versir] w diwaniu znał, co to jest dziewczynka. [Arevon] Właśnie. [Versir] Tak. [Arevon] Czyli nie iluzja. Czyli szybszy sync. [Versir] zaświecą się jako inkomuś [Arevon] Idealnego spela naszych przystelów. [Orestes] No oraz jest tylko się zapytać [Versir] okej, no dobra [Dungeon Master] Coś chcecie tutaj z nimi zagadać jeszcze, czy... Wokalista już mówi, że czas dalej powoli. [Arevon] Czy któreś z tych eksponatów są na sprzedaż, czy one są tak permanentnie w muzeum? [Dungeon Master] Jakieś ewentualne targi to już samo Panią Snów musicie robić. [Arevon] Okej, rozumiem. Okej, jako oficjalnie nie są, dziękuję. [Dungeon Master] Oficjalnie raczej nie są na sprzedaż. [Arevon] Nie będzie. Chyba ktoś jeszcze coś chce, ale wychodzi. [Versir] puszczam do ręki tej dziewczynki [Arevon] A Kalista nie jest Finden? [Versir] moją jedyną dłoń [Felicjan] Coś mi tak waliło się. [Dungeon Master] a w sumie jak odpalałeś to od Kalista też czujesz windę [Versir] świetnie, przekazuję drużynie, że Kalisto i Wszystkie, kto się do tej pory spotkaliśmy to są diabły. [Dungeon Master] czekaj [Arevon] Ci na statku na górze pewnie nie byli, ale... [Dungeon Master] zweryfikuję informację [Felicjan] Waliło mi się, że to rest jest. [Dungeon Master] tam nie odpalał [Felicjan] Mówiłem, że jesteśmy siarką odchylonej. [Versir] Tam nie palałem, to prawda. [Dungeon Master] Więc tak w sumie. [Versir] Uścięśliłem przez żepurię i wszyscy w tym pomieszczeniu. [Arevon] Dla mnie chyba też nie są pistami. Dla mnie też są chyba jakiegoś dziwnego typu, a Maciek co mówi to nie słyszałem sobie. [Felicjan] Myślałem, że to RSTS. [Dungeon Master] Dobra. Prowadzi was dalej. [Arevon] jakiś trąb ten z [Orestes] w celu tego jak ja chciałem podnieść pewną figurkę [Arevon] Jeśli to jest, wiesz, Magic Darkness to światło, country w nie rozproszy go, więc... [Felicjan] A czemu lepiej nie się leży? [Dungeon Master] To pomieszczenie służy do wyciągania informacji. Od takich, którzy nie chcą za bardzo informacji udzielić. Zapewne. Jeśli ktoś bardzo chce przetestować, to zachęcamy. W każdym razie tutaj można doświadczyć swoich największych koszmarów. [Arevon] Nie, nie obiecamy. [Dungeon Master] Jakiś odwagny chodnik? [Felicjan] Znaczy jak mówię, to już nie będzie jakichś efektów typu, nie wiem, [Versir] Patrzę na swój kikut i kiwam przyciągowo... [Arevon] Nie obiecamy. [Versir] Jakieś tam właśnie mental treason na spell. [Felicjan] kondycję dotknęcia long resta, to... [Arevon] Takich tematów. [Dungeon Master] Dziękuję. [Arevon] Orestes nie bądź głupi. Jakoś powiedziałem, że mnie nikt nie słucha. [Orestes] czy tylko Arewon coś ma przeciwko temu? [Felicjan] Posłuchaliśmy Cię. [Versir] Dobrze. [Arevon] Mogę powiedzieć siadaj Orestes, a wtedy uznasz, że jednak trzeba mnie słuchać. [Orestes] Znaczy ostatnio jak ktoś ciebie posłuchał to nie wyszło tym dobrze. [Felicjan] Teraz nie można go słuchać. [Versir] OK, dobra. [Dungeon Master] Nie, ale widziałem parę razy efekty. [Orestes] A, no to jak to już mówisz, to ja nie chcę siadać. [Felicjan] Kalisto siedziałeś kiedyś na tym? Słyszałeś o fantazmie o killerze? [Dungeon Master] Są ciekawe. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Czasami objawiają się dość materialnie. Te koszmary. Idziemy dalej. Dobrze, chodźmy teraz do zbrojowni. Do sali uzbrojenia. Widzicie tu jakieś takie dziwne stworki [Arevon] Ale to ciemno. O, już lepiej. [Dungeon Master] Szakalowaki [Arevon] Już widzieliśmy parę takich słów. [Dungeon Master] Na rozkaz Może pifopis Może jeszcze nie. Dobra. Na rozkaz Kalisto, tutaj szokoladki otwierają te drzwi po środku. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] To jest więcej szokoladków. I potem otwierają te i ona podchodzi bliżej. Ale sugeruję Wam, że może zatrzymajcie się w drzwiach, oglądajcie z daleka. W każdym razie, co widzicie? Widzicie wy raz, dwa, trzy, w czterech rękach leżące przedmioty różne. Jakiś, jakaś zbroja jest, jakieś, no ma pies udziwne przedmioty, nie wiem, może się pokrywa? Jest zbroja, to się zgadza. Jest tarcza, to też się zgadza. Jest miecz, to też się zgadza, ale to się nie zgadza, bo nie wiem co to jest. Powinny być topór. [Felicjan] Czyli zgaduję, że są tu pułapki i do tego mamy nie wchodzić, tak? [Dungeon Master] Powiedzmy tak, że to są dodatkowe zabezpieczenia. to jedna z najbardziej osobistych skarbów luterii, podarowanej nigdyś przez Sidona. [Felicjan] A jest coś takiego najbardziej okazalszego tutaj? [Dungeon Master] Najbardziej okazałego. W jakim sensie? [Versir] Dziękuję. [Felicjan] No nie wiem, na samym środku, na podwyższeniu na przykład. [Dungeon Master] Nie? [Felicjan] Ok. Tak tylko ciuteńkę, ciuteńkę, tylko ruszyć jedną rzecz, taki nazwę, tak dosłownie o milimetr. Czy coś się stanie. Ja nie chcę próbować zabrać tego, bo to nie jest próba kradzieży. [Dungeon Master] Czy coś się stanie? Nie? [Arevon] A czy one leżą na tych rękach, czy one tak lewitują nad tymi rękami? [Dungeon Master] Leżą. [Versir] Kto przybiciewa zazwyczaj ten rysunek? [Felicjan] To jest po prostu takie dotknięcie. [Versir] Pytam Kalisto. No. [Dungeon Master] Ale w jakimś razie jest z nim ciekawa historia. Może jak Pani snów będzie w humorze to Wam ją opowie. To akurat nie moje miejsce, żeby tutaj wykazywać taką inicjatywę. Wersir. Stoisz tak drzewa jak to oglądasz. Czujesz z każdego z tych przedmiotów swoją matkę. czuję, że zostały zrobione z księci z gwiezdnego metalu który zawierał zdecydowanie fragment duszy twojej matki pięść [Versir] Zaciskam, mają jedną dłoń w pieś... w pie... w pieś... w pieś... What? Nie umiem powiedzieć słowa? Pieś? Pieś... w pieś... O! I wychodzę. [Arevon] Ale on sobie nie próbuje wyobrażać, jakby się Luteria wypchnęła, że tak powiem, w obrazku, który jak wygląda w tą zbroję. [Dungeon Master] I idziecie dalej. [Orestes] Oraz też by chciał. [Dungeon Master] To tam dalej mamy. To nieciekawe. [Arevon] Kukręta, dajcie kaszę zawsze. [Dungeon Master] Chyba, że chcecie kuchnię zobaczyć. Chcecie kuchnię zobaczyć? Siar, idziemy do kuchni. Chodźmy do kuchni. W kuchni są kolejne dwa szakalowaki i jedna lamia. Już z korytarza uderza w Was zapach pieczonego mięsa, wykwintnych przypraw, od którego aż cieknie ślinka. Wewnątrz, jak mówiłem, krzątają się szaklopaki lamia. Wygląda, że tu lamia nadzoruje pracę. [Felicjan] I let's go. [Dungeon Master] Na stołach leżą wykwintne półmiski, kawałki mięsa. Niektóre kawałki mięsa mogą po tej stronie trochę wyglądać. Medicine check? [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] Ciężko powiedzieć? Wyobrażasz sobie, że to mogą być ludzkie, ale pewności nie masz. Ores, chcesz sobie jakieś kontakty w kuchni nawiązać? Ok, taką stosujemy, bo więcej ciekawych rzeczy nie ma. [Orestes] Po tym jak zobaczył mięso, które wygląda trochę jak ludzkie, to nie. [Dungeon Master] Co tu jeszcze mamy? To już było. Idziemy tutaj. i tam prowadzi Was jakimś korytarzem trafiacie do pomieszczeń no taki trochę salonik powiedzmy widzicie zebranych tutaj trochę satyrów driady, jeden satyr w pomieszczeniu przykrywa na flutni pana muzyczkę jakąś i Kalista wam mówi no to dotarliśmy do końcówki wycieczki teraz jeśli chcielibyście pokazuję tam na koniec pomieszczenia bardziej przygotować się na rozmowę z Panią Snów tam znajdziecie balie z gorącą wodą, aby się przekąpać jeśli chcecie jakoś milej spędzić czas to tutaj towarzystwo chętnie jest dostępne [Arevon] Co trzy na szczęście. [Dungeon Master] Jeśli potrzebujecie czegoś, tylko powiedzcie, to loteria niedługo Was przyjmie. Więc jak chcecie... Siur? [Orestes] Nie da rady za smrodzić co był wszystkich trzech. [Dungeon Master] Tak, bo jak chcecie, możecie sobie po prostu usiąść na fotelu i czekać. Jak chcecie coś tu innego robić, to możecie powiedzieć. [Orestes] Dziękuję. [Felicjan] No. [Orion] Dziękuję. [Dungeon Master] Jak chcecie coś jeszcze przedyskutować między sobą, to może być ostatni moment. A, to jeszcze... [Arevon] To jest bardziej o to, czy chcesz szpanować w oczy Luteri i Smokamić, nie? [Dungeon Master] Pytanie do Felicjana, czy w drużynie B teraz też z Wami są smoki, czy zostały na ultrasie? [Versir] Dziękuję. [Felicjan] Zgodziliśmy tym pytaniem, ale mówię, że drużyna B jest bezpieczna, to tak się ufam. [Orestes] albo ryzykować to czy będzie chciała [Felicjan] No to niech będą, niech widzą, niech są świadkami wykopanego wydarzenia. [Dungeon Master] Okej, są z Wami. [Orestes] handlować z nimi paradoks też [Felicjan] No też. [Arevon] Paradoks też chodzi za Tobą? Myślałem, że to bardziej na statku. [Felicjan] Nie ustalaliśmy tego, ale Bartek mówił, że smoki ogólnie wszystkie mogą być. [Dungeon Master] Co jest? Jebane gówno. A! Jest! [Felicjan] Truck jest zły i nie można przed niego przejść. [Dungeon Master] A. Już go poprawiam. [Arevon] Corina i Dedal nie jest jako friends chyba zaznaczone? Zrzut. Zrzutu jako nie można. Lub. Nie wiem. [Dungeon Master] Corina też jest żółta. [Arevon] Drogi, dodali prynom. [Dungeon Master] Chlor. [Orion] Chciałem też się umyć, ale to wymaga ściągnięcia i potem ponownego włożenia płytówki. [Dungeon Master] Kąpiecie się w wodzie. Wersir czeka na fotelu. Orion na kanapie. [Arevon] Dziękuję. [Orion] Jak rozumiem, mamy tylko jakąś chwilę. Dobra. [Felicjan] Proszę, uminało mnie, co się stało? [Orestes] wszystko na full [Felicjan] Wszystko, mogę sobie czar zmienić, to oczywiste, że się. [Dungeon Master] Do Orestesa też 2-3 dryady przyjdą. [Orestes] dobra, Orestes po prostu wyjdzie później z tej bali, bo tam za ciepło i rozwali się na kanapie [Dungeon Master] Wydaję się zawiedziony [Orestes] i Orestes bardzo dużo gada [Felicjan] Zacznijmy. [Orestes] o piwie, browarnictwie i chmielu do nich. [Dungeon Master] Oraz też nie jest do końca pewien dlaczego Sure [Orestes] Orestes też nie wie, czym on no tak, nie wie. [Dungeon Master] To mija ta godzinka mniej więcej Kalisto gdzieś tam na jakiś moment [Felicjan] Ja sobie biorę łyczka z mojej piersióweczki. [Dungeon Master] znikła, ale potem się pojawia znowu i mówi, że pani snów jest gotowa. [Felicjan] Na każdym razem wrzucamy linka. [Arevon] Ja. [Felicjan] A dopisujemy sobie 8 z tego? Z Malani? [Arevon] To jakiś wiórko jest widzę. [Orestes] Jeszcze raz przepraszam, ile zmylani dodajemy? [Dungeon Master] Momencik [Arevon] Dziękuję. [Orestes] Osiem, dzięki. [Dungeon Master] dajmy minutkę jeszcze Listo Was prowadzi, znowu gdzieś tam jakimś korytarzem. Wychodzicie znowu na pokład statku. I tym razem z pokładu statku prowadzi Was na taki górny pokład. I tam jest jakieś pomieszczenie, które się wydaje też w środku większe niż na zewnątrz się wydawało. Trąba by tu była z wersjerem? Tam w dół byłoby za ciasno trochę dla trąby, ale tutaj trąba może iść. Spojnery. [Arevon] To musi być bardzo niebieski screen, bo Carpix'a jest niebieski. [Orestes] Dzięki. [Dungeon Master] Przez środek biegnie ścieżka, która wydaje się być utkana z mieniącego się światła. Pod tą ścieżką rozciąga się nieskończona otchłań. Jednak tutaj otchłań wydaje się być trochę złowroga. ze ścian wzdłuż obowodu sali wyrastają świetliste dzikie rośliny emanujące drapieżnym, a zarazem hipnotyzującym pięknem. Na samym końcu tej ścieżki widzicie tron, przy którym wydaje się niemal, że asystują dwie postaci, są kamienne, ale są wyrzeźbione, przypominające ogromne cieniste harpie. Na tronie zaś siedzi Luteria, ze skrzyżowanymi nogami, a na kolanach trzyma bardzo małą postać. [Arevon] Czy mam drugą szansę na roślinność? [Dungeon Master] Początkowo myślicie, że to może jakieś dziecko, ale nie, to jest jakiś wycieńczony, skurczony staruszek. Orestes się wyrwał do przodu widzę. [Orestes] No to chętnie perception. [Arevon] To ja jestem specjalistą. Chyba nie znam zdarzał. [Dungeon Master] Ulteria jest w trakcie zszywania ust Estora, nucąc przy tym pogonną melodię. [Felicjan] Wow. [Orestes] Wow! [Dungeon Master] Estor wydaje się być zbyt słaby, by stawić opór. Po prostu drga, sięga błagalnie lewą ręką w jej stronę. Potem opada z wycieńczenia, podczas gdy nucenie trwa dalej. [Arevon] Czy się pytam jakiegoś specjalista, w sensie policjanta, czy to jest normalne, że tak się dzieje? [Felicjan] A ja wiem, już nie wiem, bo to i zanurza mnie. [Arevon] Znaczy wiesz no, jak są ci wszyscy na wyspie krzywoprzestrzenstw co jakieś świecące muchy koło nich latają, to może... [Felicjan] Okej. [Dungeon Master] stacza się z tronu. Gdy jego ciało uderza o posadzkę, po prostu eksploduje, zmieniając się w garść pyłu. Luzeria otrzypuje dłonie i zwraca w waszym kierunku troje swoich oczu. [Arevon] Pan tak z tą kosą siedzi, czy to tak tylko obrazu? [Dungeon Master] Nie ma kosy. Nie widać kosy. No proszę, w końcu. W końcu jesteście. Bohaterowie czy złoczyńcy? No pewnie zależy od punktu widzenia, prawda? Ale muszę powiedzieć, że jestem zaszczycona, że pofatygowaliście się, by mnie odwiedzić. Wiem, że to musiała być długa droga. [Arevon] Dobrze, to do mnie było, czy to naprawdę z Tobą? [Dungeon Master] Wy tam z tyłu nie musicie się wstydzić, podejdźcie bliżej. [Felicjan] A jak Kira zareagowała na Stare? [Orestes] on trzyma żonę za rękę albo w drugą stronę zależy jak to patrzeć [Arevon] To powiedziano. [Felicjan] Zareagowała w ogóle? [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Insight? Nie no, nie wiem. Dobra, żeby otworzyć, żeby wyjąć insight, skoro się tym interesuje. [Felicjan] Musisz wymyśleć. [Dungeon Master] Muszę wymyśleć. W momencie jak się zorientowała, że to Estor tam siedzi, to nie było aż tak łatwo go poznać, że to Estor, to pojawiło się na jej twarzy trochę przerażenia. Ale jak się rozpłysł w pył, to nawet ulgę można było odczytać na jej twarzy. Dobra, mówi, podejdźcie bliżej. Kontynuuję. I zwraca się teraz do waszej drużyny B. Musicie być bardzo ważnymi osobami, skoro zostaliście tutaj przyprowadzeni przez wybrańców wyroczni. Jestem pewna, że zabrali ze sobą tylko swoich najcenniejszych sojuszników na tak pomyślne spotkanie. I ustawmy ich troszkę. [Arevon] To teraz, czy Kira zrobił jakąś miną? Kira lubi robić miną. [Dungeon Master] Próbuję robić poker face. [Arevon] Okej. Ale jej nie wychodzi pewnie, gdy wygrywa. [Dungeon Master] Tch, sierpni. Felician chwilowo ci się wydaje, że spogląda na ciebie, ale potem się orientujesz, że patrzy w twoim kierunku, ale nie do końca na ciebie. i mówię, ach, patrzcie, któż to, moja czempionka, jak uroczo. A... Znowu patrzę na wszystkich po kolei. Kira, hmm, minęły wieki, prawda? A jednak tu jesteś. Zawsze wytrwała. Imponujące. A cóż, chyba tutaj nie potrzebuję [Arevon] Wszyscy? [Dungeon Master] jakichś formalnych przedstawień, wszyscy się już znamy, prawda? [Felicjan] A propos jej czepionki, to miał na myśli Corinę, tak? [Orestes] Bedel też? [Dungeon Master] Nie patrzę na Corinę. [Arevon] Dalla nie powinna znać. Lub nie znać. [Orestes] Albo my czegoś nie wiemy. [Felicjan] Tak. [Dungeon Master] Patrzyła na Felicjanę, bo to mówiąc wam się może wydawać, ale nie patrzyła ci w oczy, [Arevon] W babciowym lecie. [Dungeon Master] ale patrzyła w swoim kierunku. Teraz tak z lekkim uśmieszkiem mówi... Widzę, że atmosfera jest dość gęsta. Pozwólcie, że rozluźnię troszkę atmosferę żartem. Ty, Orion, zgadza się? Tak, ty wyglądasz na mózg tej operacji. [Orion] Kopnąć je? Nie wiem. Tylko to mi przychodzi do głowy. [Dungeon Master] Powiedz mi, Orion, jak sprawdzić, żeby niemowlę raczkowało w kółko? [Orion] Kopnąć je? Nie wiem. Ale chętnie się dowiem. [Dungeon Master] Co powiedziałeś wczes? kopnąć [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] nie, to całkiem proste [Felicjan] Nie robi. [Dungeon Master] po prostu przebijasz jedną z jego rączek do podłogi [Orion] Ja się śmieję, spoko. [Dungeon Master] loteria wybiega śmiechem czy ktoś się śmieje? czy się nikt nie śmieje? [Orion] Dzisiaj wypuszczasz powietrze nosem, tak? [Felicjan] Kącik usta, szedł do góry. [Dungeon Master] Wydaje się być lekko niezadowolona. [Felicjan] Dziękuję. [Orestes] Orestes skwasił minę [Dungeon Master] Orestes się nie roześmiał, rozumiem. I Versir, i Revan. Widzę, że się lekko skrzywiła, ale ty tak się wcinasz szybko, czy czekasz chwilę jeszcze? [Orestes] ale chce odpowiedzieć własnym sucharem jak jesteśmy przy rozróżnianiu atmosfery to też mam żart daj jej się wyśmiać [Versir] Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie [Dungeon Master] Musicie znaleźć miejsce na humor w swoich sercach, albo postradacie cholerne zmysły. No ale wybaczam wam... [Orion] Dziękuję. [Dungeon Master] Z tego co wiem, zostaliście już powitani posiłkiem, ale jeśli zgłodniałeś jeszcze... A właśnie, Versier, sprawiło by ci to problem, gdybyś mówił do mnie ciociu? [Versir] Ty nie zasłużyłaś nawet, żeby się nazywać własnym imieniem. [Dungeon Master] Zapalało, zapalało. [Arevon] To brzmi jak dobry moment. [Orestes] Nie, chciałem po niej pocisnąć, ale po tym co powiedział [Dungeon Master] Tak też szukasz momenta, jakiś swój dowcik, to na chwilę zamilkła. [Orestes] Wersir to stwierdzał, że chyba nie chce dorzucać. W sumie, czym się różnią trupy w Hadesie od trupów u mnie w piwnicy? [Orion] 1.1 [Orestes] Te u mnie ładnie pachną chmielem, a nie zgnilizną. Patrzę na niego przenikliwie. [Dungeon Master] No dobrze. No dobrze, dobrze. Przejdźmy do rzeczy. [Felicjan] Przyszliśmy cię wskrzesić. [Dungeon Master] Powiedzcie mi, czego potrzebujecie? Czego chcecie? Dlaczego tu w ogóle jesteście? Tylko błagam, powiedzcie mi, że nie zeszliście do tego Morza Tchłani. Znaczy wiem, że teraz już raczej to jest wątpliwe przy prawie gościnności, ale że nie przyszliście mnie tutaj zabić, to byłoby strasznie nudne. No dobrze. Porozmawiać. [Arevon] Porozmawiać. [Dungeon Master] No, dalej, dalej, nie mam całego dnia. [Versir] żeby zebrać nas tutaj. Jeszcze z nami się wybraliśmy na Morze Tchłani. Więc ty mi powiedz dlaczego mamy wierzyć, że byłabyś skłonna wystąpić przeciwko Seydonowi? [Dungeon Master] No dobrze, to tak rozumiem Sidon sprawia wam pewien kłopot? Bo Sidon jest również pewnym kłopotem dla mnie. Więc tutaj widzicie, nasze jakieś cele nie muszą być całkiem przeciwne. Wierzyć mi... Nie wiem, to już jest bardziej wasz problem, czy mi będziecie wierzyć czy nie. Zobaczcie. [Arevon] Na tym sprawiaj kłopot do Insight. WC35, let's go. [Versir] Skoro chcesz, żebym Cię ciągnął za język, to proszę bardzo. W jakimś sposób co jeden w przeszkadz. [Dungeon Master] Sidon brości sobie prawa do nie wszystkiego, co do niego powinno należeć. Jest... hmm... Widzicie, niegdyś Sidon był bardzo bystry. Teraz dużym problemem jest to, że on nadal myśli, że jest bardzo brystry. A tak naprawdę jest strasznie głupi. [Versir] Mam pytanie. Luteria na początku tego spotkania patrzyła przez Felicjana i powiedziała to o swoim... Jak on to nazywał? Czempionka. To patrzyła na którejś ze smoków? [Felicjan] Nie, patrzyłem na ducha mojej babki. [Versir] Tak. [Orestes] Nie. [Felicjan] Swoją drogą ja ten amulet ciepłem gdzieś w kąt. [Versir] I co sobie zawłaszcza Sidon, co należy do ciebie? [Felicjan] Nie pamiętam, czego wziąłem z powrotem. [Dungeon Master] To już jest nieistotne. Pomówmy może tutaj o... O tym, co wy chcecie. [Orestes] Ale tak prywatnie każdy jest osobny, a czy wszyscy naraz? [Dungeon Master] Mam. No dobrze. To inaczej. Ustaliliśmy już, że Sidon jest pewnym problemem. Zapewne chcielibyście się zakończyć tym problemem i byłoby mi to też na rękę. Zapewne byłabym w stanie Wam pomóc rozwiązać ten problem. Wiem całkiem sporo o Sidonie. Co może... czego moglibyście spodziewać? [Versir] Kto byś chciała za tę informację? [Dungeon Master] Znam jego słabości. Znam tajne bronie, które mogą być przeciwko niemu skuteczne. Znam sole punkty jego wieży. [Felicjan] Dziękuję. [Arevon] Brzmi jak całkiem ciekawe informacje. Informacje zawsze mają cenę, właśnie chciałem to powiedzieć. [Dungeon Master] Za te informacje. [Orestes] A co by wtedy było z przysięgą pokoju [Dungeon Master] Przysięga pokojów nie do końca wiąże Was. [Orestes] w takim wypadku? Znaczy [Dungeon Master] Ale jeśli chcecie zaczekać do zakończenia przysięgi pokoju, [Arevon] Jak się przysięgam zakończę, może być trochę późno. [Dungeon Master] Taka też jest możliwość. [Versir] Wspomniałeś, że gdybyśmy przyszli tutaj się z Tobą rozprawiać, to by było nudne. To skąd pomysł, że moglibyśmy się rozprawić z Sejdonem? [Dungeon Master] Tak. [Versir] Co różni Ciebie od Sejdona? [Dungeon Master] No po pierwsze, jak już wspomniałem, jest strasznie głupi. [Versir] No, to nie jest opowieść, ale... Cześć. [Arevon] Słuchamy. [Dungeon Master] Jeśli chodzi o Sidona, to może ja po prostu powiem Wam parę rzeczy, zrobicie z tym co uważacie. Na razie żadnych haczyków, tylko dla Waszych informacji. Może Was zaciekawi. Sidon jest uczulony na gwiazdy. Wspomniałem już o pewnych broniach, które mogłyby zostać użyte do dość pewnie łatwiejszego zniszczenia go. Czego by tu jeszcze zacząć, kontynuować? Widzicie, kiedy... [Arevon] Dzięki za uwagę! [Dungeon Master] To nie do końca... To nie byłoby dobre słowo, nie rozwiedliśmy się, ale kiedy się rozstaliśmy, już jakiś czas temu dzieci musiały wybierać i no cóż, wszystkie wybrały zostać z ojcem. Goloron, co prawda, wciąż przychodzi, nie odwiedza, co jest bardzo miłe z jego strony. Czasami Goloron. [Felicjan] Dzień dobry, Przodziew, przepraszam. [Dungeon Master] Czasami przechadzamy się po krawędziach [Arevon] Czyli na wsparcie. [Dungeon Master] rzeczywistości, ale jest jednak bardzo zajęty byciem oddziwiarnym Elisium, więc nie widuję go zbyt często. Reszta dzieci, zwłaszcza ten radziecki Hergeron, po prostu mnie zostawili. W każdym razie on ma ich wsparcie. A każdy z nich jest samo w sobie potężnym przeciwnikiem. A w miarę jak wojna będzie się zbliżać, on przyciągnie ich bliżej siebie. No, być może Jalak nie zdecyduje się na to, no ale to... W każdym razie większość z nich byłaby na pewno do znalezienia w najbliższym czasie w Praxis. A to jest duża budowla. Gdybyście zinfiltrowali tą wieżę, zaskoczyli ich nieprzygotowanych, z pewnością łatwiej byłoby zająć się nimi pojedynczo [Felicjan] Czy Twoje dzieci pragną Twojej śmierci tak samo jak Ty? [Dungeon Master] niż na polu bitwy wszystkich razem. Tak, tak, wiem, że [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] musi to się wydawać okrutne doradzać Wam zamordowanie moich własnych dzieci, ale mieli wybór i wybrali źle. Nie pragnę ich śmierci, ale... [Felicjan] Czy jesteśmy obojętni? [Dungeon Master] Nie, wątpię. Dzieci zawsze mogę pozyskać więcej. Widzicie... Dzieci to nie jest do końca coś, co ja nigdy planowałem. Ja nie uznaję antykoncepcji, to po prostu się zdarzało. Tak, nie czuję urazy do Was z tego powodu. [Arevon] Ale była impreza [Orestes] Tak z ciekawości trafiło ono do ciebie tutaj? [Arevon] Impreza była zacna [Dungeon Master] Pewne fragmenty. [Arevon] Biały proszek się sypał [Orestes] Dobre party. Dobry żart. [Dungeon Master] jeden na samej górze, drugi na samym dole na samym górze już wspomniałem gwiazda z Morza Astralnego [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] na samym dole mój kochany braciszek Hergeron [Versir] Nie często się z Sondrusem komunikowałeś. [Dungeon Master] wiecie, że Seidon zbudował całą wieżę nad Hergeronem. Hergeron stoi w morzu, trzymając ją na swoich ramionach. Widzicie, ja przynajmniej Taliusowi pozwoliłem tutaj trochę się poruszać. Czondrusem? A ty? I tak przewracał czami. Wypadł z łask jakiś czas temu. Tego co wiem to próbował się w nie wkupić już długo, ale troszkę go nie trawię. [Felicjan] Za to on będzie po stopach całował. [Dungeon Master] Widzę, że go dobrze poznaliście. [Orestes] z nami. [Dungeon Master] jest jakaś dziwna fascynacja trochę czułem się przy nim niekomfortowo szczerze mówiąc, więc go odesłałem do Gaiusa to miał być prezent dla mojego kochanego męża i jego słów ale tak naprawdę też się chciałem go po prostu pozbyć więc nie nie kontaktowałem się z nim ostatnio Nie, po co mi to? [Versir] Niezależna władza, niezależna adoracja, uwielbianie, oddanie. [Felicjan] uchulisz trochę rąbka tajemnicy? Czy ten plan nie jest przypadkiem przejęcia pełnej władzy nad światem? [Dungeon Master] No dobrze, dobrze. [Felicjan] Trochę pokrewne. [Dungeon Master] Kontynuujmy, kontynuujmy. Dzieci tak odhaczone, wieża mniej więcej odhaczona. No, może jeszcze nie wszystko. Więc tak, pewnie od dołu ten Hergeron to jest taki dość ciekawy solę punkt, jeśli udałoby się go uwolnić. [Arevon] Nie ma głosu. [Orestes] Co do więźniów, patrzę na tą jej kosę. [Dungeon Master] No dobrze, dobrze. No, mów. Nie ma kosa. [Orestes] Czy... a nie ma jej kosy, dobra. Pamiętasz moich rodziców? Tak przeważnie działają rodzice. [Dungeon Master] Tak. Pamiętam. Poniekąd to im zawdzięczasz swoje życie. [Felicjan] Tak to jest, zrodzi się. [Dungeon Master] To podwójnie. Naprawdę. [Orestes] czy jest jakaś szansa, żeby oni jednak tak jeszcze sobie pożyli? Albo przynajmniej nie byli uwięzieni tak jak wydaje mi się, że są. To nie brzmi jakby to było niemożliwe. [Dungeon Master] To jest trochę problematyczna kwestia, bo kiedy dusza trafi już do żniwiarza dusz... Ciężko jest tamtą wyciągnąć. [Arevon] że ktoś taki jak ty na pewno byłby w stanie, jakby bardzo chciał. [Dungeon Master] Wymagałoby to zniszczenia tej kosy. [Orestes] mówisz to na głos [Arevon] Hmm... To gorzej. [Dungeon Master] Patrzy... [Orestes] czy istnieje taka opcja [Dungeon Master] Oraz też coś odpowiada? [Orestes] na uwolnienie Czy masz tam jeszcze jakiś na przykład innych więźniów w środku? Ale czy to zło było gorsze czy lepsze od moich rodziców? [Dungeon Master] Oni po prostu w niedogodnym momencie postanowili mi się sprzeciwić. [Orestes] Bo ta skala wydaje się być bardzo niedoskalowana. [Dungeon Master] Być może było to trochę zbyt bezwzględne, ale było to było. Musimy przejść do przodu. [Orestes] Ty, Oreses już nic nie mówi. [Dungeon Master] które grożą unicestwieniem wszystkiego. Te, które się przedostaną, są ścinane przez tylko se i więzione w niej na wieczność. Niektórzy mogą uważać mnie za złoczyńcę, ale to tak naprawdę ja jestem bohaterką. Kiwa głową. Ale... Patrzę na Orestesa. Powiedzmy, że byłabym skłonna rozstać się ze swojego słów. Cholera. A wy byście chcieli uwalniając dwie dusze zniweczyć całą moją ciężką pracę? To potencjalnie, jeszcze hipotetycznie, czysto, co ja dokładnie tak w ogóle bym z tego miała. Czuję, że jednak coś powinnam potencjalnie z czegoś takiego dostać. [Felicjan] Co tam jeszcze? [Dungeon Master] Z całą moją ciężką pracę. [Arevon] Spira w Sejdonu, w sensie to Erevan Wam przypomina, ale nie mówi tego na głosu. [Dungeon Master] jakaś przysługa do wykonania później, porównywalny jakiś przedmiot mocy, a potem przygląda się... a jeszcze tu paradoks miał być... przygląda się smokom, I mówi, o, nie domówiłabym smoka. Wiecie, nigdy nie byłam w stanie zdobyć własnego. Nie mogę uwierzyć, że Sidonowi udało się to przede mną. No ale po tym, co się stało się z wielorybami, bałem się trochę sprowadzić tu jakiekolwiek smoki. [Versir] Dostało z wielorobianych. [Dungeon Master] Ale myślę, że może teraz byłoby bezpieczniej przy pewnych środkach ostrożności. Tak, odwraca się w stronę jednej z tych statu stojących z tyłu i zaczyna mówić do niej. Mały smok, ale to byłoby wspaniałe. Ciekawe jak bym ją nazwała. Althea Lopene Lope? O, Penelope, to jest dobre imię. Tak, odwraca się znowu do was. Mhm, jestem gotowa na kolejne dziecko, smocze dziecko. Więc jeśli to jest na stole i chcecie przyjąć na siebie taką odpowiedzialność w największe zła multiwersum zaklęte w Mojkosie razem z duszami Laurestesa, [Felicjan] Z kim ona gadała? Tam coś oprócz posągu Felicjan się przygląda bardziej. Coś tam widzi? Czy coś niezwykłego w tym posągu? [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Nie musisz rzucać, nic nie widzisz. [Orestes] Nie wiem. Nie wiem, czy Orestes jej wierzy w to, że tam są jeszcze, że tam są te złe rzeczy poza rodzicami. [Dungeon Master] Insight. [Orestes] Bo że coś tam jest, to Orestes wierzy, ale czy to są na pewno złe rzeczy? [Felicjan] Wierzysz? [Orestes] Nawet jak by jeden wyrzuciła, [Dungeon Master] Wiesz? [Felicjan] A zamieniałabyś się za Glewy Sejdona? [Orestes] to bym pewnie przegrał. nie, to Reses już nie chce tej kosy [Felicjan] A jaką rolę pełni Sinus? [Dungeon Master] Lewie Sejdona. Jeśli byłaby w zestawie z jego głową, to czemu nie? [Felicjan] Chronisz cały świat, to co on robi? [Dungeon Master] Siedzi wkurwiony cały czas ze swojej wielkiej wiedzy, patrzy na wszystkich z góry [Felicjan] Czyli ma za dużo czasu, tak? [Dungeon Master] i tylko knuje intrygi, jak tu zacząć wszystko zdobyć. No jak mówiłem, niegdyś był dużo bystrzejszy, teraz nie jest. [Felicjan] Coś się zmieniło? Stało? Czy się... Czy zgubiono starość? [Dungeon Master] Hmm, coś się stało. Pogląda na Kirę. Głęboko długo. Widzicie, kiedy wasi wspaniali bogowie pojawili się na ten świat, ukradli coś od nas. Utraciliśmy części naszych domen. Na przykład domenę rzemiosła, rzemiosła niegdyś władał Sidon. No jeszcze zanim dorobił to Talius. Pewność. [Versir] Teraz zapytam skąd pewność, że możemy zabić Sejdona? [Felicjan] Tak mówię pod nosem, czyli ukradli złodzieja, tak? [Arevon] Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie [Versir] Dajesz się pewność. [Dungeon Master] o tych, których macie, czy o tych, których nie macie? [Versir] W jakich narzędziach mówisz? W których mówisz? [Dungeon Master] Macie. To z poglądu na Orestesa. No ten topór Zandera z On nie powstał w tym świecie. i mało kto znał prawdziwą misję Zandera. [Felicjan] Ty znałaś? Czy znasz? [Dungeon Master] Potrafię łączyć kropki. No ale tak. Więc tak. Topór Zandera. Był też kiedyś pewien miecz, który pojawił się na chwilę jakieś 5 lat temu z tego co wiem. Potem znowu na trochę zaginął. Ale z tego co... nie znam jeszcze tych wszystkich szczegółów, ale wydaje mi się, że zdobyliście do niego dostęp. [Arevon] Wtaszkę wspinają, tak? [Dungeon Master] No ale skoro tutaj wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, to chyba mogę Wam powiedzieć... Nie wiem, czy uwierzycie, ale niegdyś Sidon oskarżył mnie o bycie obłąkaną. [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] Powiedział, że moje obowiązki na krawędzi rzeczywistości doprowadziły mnie do szaleństwa. To było strasznie wredne i, co ważniejsze, całkowicie nieprawdziwe. No ale w każdym razie stworzył broń. Wykorzystując gwiezdny metal. Spogląda w tym momencie na Wersira. Wlał tam coś z siebie w tą broń. Z jego własnego umysłu, snów. Z jego miłości do mnie, tak mówił. Przyniósł ją do mnie. i zaatakował mnie nią. Za każdym razem, gdy ten dureń mnie nie utrafiał, twierdził, że to wyciąga ze mnie więcej mojego szaleństwa. Jeśli w ogóle to uwierzycie. Walczyliśmy tak przez parę dni, no ale w końcu cztery takie bronie i jedna zbroja miały być rzekomo wypełnione moim szaleństwem, ale przecież nie byłam szalona na początku tego procesu więc czym on tak naprawdę wypełnił mi tę bronię? w każdym razie są w moim posiadaniu jeśli się nie mylę to zdążyliście już na nie zerknąć na statku no ale skoro myślę, że nieźle urządziłyby Sejdona, skoro zrodziły się z jego umysłu więc tak naprawdę nie wiem czy jest to warte zachodu [Arevon] Bez wątpienia. [Orestes] z Braille'em, kojarzyłem się z Berserkiem. [Dungeon Master] zastanawiając się pewnie rozsądniej byłoby skorzystać z tego co już macie [Arevon] Dobra, nie, zrobione z rądy krwi mogło [Felicjan] Ja bym nie zakładał niczego, co on coś od siebie wlewał. [Arevon] i z umysłu Sejdżana mogły nie wpływać dobrze na psychikę. [Felicjan] Czyli miarcz, topór i cztery zbroje, które masz w zbrojowni. Bronie. To wszystko, tak? [Dungeon Master] No całkiem dużo [Arevon] Jak się objawia uczulenie na gwiazdę? [Felicjan] Chyba go nie podtrzymała. [Dungeon Master] Jak mówiłem, jest też uczulony na gwiazdy A jedną z nich umieścił na czubku swojej wieży Okropna wysypka [Orestes] Dziękuję. [Dungeon Master] No, ale z tego co wiem, to bez tej gwiazdy na górze ta wieża też za długo nie postoi. [Felicjan] Kto jest więźniem w praksis? [Dungeon Master] Ale i... Jak ją uwolnić, to już... No to coś wykombinujecie, na pewno jesteście zaradni. [Felicjan] Coś o tym wiemy? [Arevon] Wstawiam, że pewnie jakieś tysiące random ludzi. [Felicjan] Okej, ale coś wiadomo o więźniach? [Dungeon Master] Nie słyszeliście chyba o więźniach w praksys [Felicjan] Gńiejszych, czy ktoś tam nam znany jest? [Dungeon Master] informacji nic? Nigdy? pogwiezie swojej wierzy [Felicjan] To mam jedno pytaczkę. Kogo Sidon więzi w swojej wioży? Czy mamy się przejmować tymi więźniami w ogóle? [Dungeon Master] pewnie nie wiem czy ktoś ma tam teraz istotnego często chwyta jakieś tam niedobitki [Arevon] Dziękuję. [Felicjan] Nie możemy się zniszczyć. [Dungeon Master] ze statków, które tam Cantymane na morzu niszczy. I wbrew wiązku patrzy na Erewoda. Będę miał dużo roboty. Tam są tysiące, jak nie dziesiątki tysięcy istnień. [Arevon] Czy nie jest to możliwe, aby w tym momencie, gdy się z tym spotkamy, to nie było zbyt łatwe? Tak jeszcze wracając do gwiazdy czy Herkera, sobie nie wyobrażam, że my sobie podpłyniemy do praksys i nikt nas nie zauważy i że tak sobie odczepimy gwiazdę i będzie po sprawie. No nie. Czy nie jest to możliwe, aby w tym momencie, gdy się z tym spotkamy, to nie było zbyt łatwe? [Dungeon Master] nie skończyło się dalek dobrze [Arevon] Właśnie. [Dungeon Master] to zapewne macie no frontalne frontalna tak bym odradzała teleportacja też może być ciężka no tam za czasów swojej świetności Sidon zabezpieczył raczej wszystkie piętra dość wysoko poziomową magią Forbidence mówi jest taki fajny czar na wejście jeśli sprecyzuję typ istoty jakiejś a na teleportacji to w ogóle i to też działa na plan etereal plane itd wieża ma wieża ma okna więc teoretycznie [Arevon] Mam pewne pomysły. [Dungeon Master] Widzicie tam wieża ma całkiem skomplikowany system hydrauliczny. [Arevon] Przez kibel, jak zawsze. [Dungeon Master] Uśmiecha się, że arywan jest na bieżąco. A wiecie, a w wieży mieszka całkiem sporo cyklopów, gajganów, dużych minotaurów. W każdym razie została przystosowana do dość dużych mieszkańców. Więc te rury kanalizacyjne są dość szerokie. [Arevon] Pływać w gównie. [Felicjan] Chcemy się tapać głównie w rodzinę Fekaliusza poznawanej. [Dungeon Master] Znaczy nie wszystkie rury są typowo kanalizacyjne. Jest tam dostawa morskiej wody również. [Arevon] Okej, no nie zmieniać sytuacji, że pewne pomysły mam, ale przedyskutujemy je. [Dungeon Master] W samej wieży są raczej dwa sposoby nawigacji. [Arevon] I zapewne będą trochę pełne. [Dungeon Master] Schody, chociaż będą dla Was trochę niewygodne, jesteście dość mali. Jest też winda. Sidon stworzył ją w tych czasach, kiedy był jeszcze dość bystry. W każdym razie te wszystkie piętra, winda, ale też schody są zabezpieczone dostępem. Trzeba mieć do nich dostęp. Odpowiedni klucz. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Niestety przy naszej ostatniej sprzeczce Sidon pozbawił mnie bezpośredniego dostępu. Ale myślę, że jak spotkacie albo w sumie spotkaliście już część moich dzieci, oni powinni coś mieć. No ale też zależnie od tego, [Arevon] Na pewno będziemy mieć dostęp do imprezowni. [Dungeon Master] bo które dziecko Sidon bardziej kocha, to będzie miał różne dostępy do różnych pięter. Mówi, co nam jeszcze może o samej wieży powiedzieć. Z ciekawszych pięter wieży, to jest kuźnia. w kuźni Sidon ma tam swoich Jankanów wykuwających dla niego oręż, golemy itd. Wyżej są tak zwane niebiosa. Tam zasłużeni herosi mogą spędzać całkiem sporo czasu. Tam jest jakieś permanentne zaburzenie czasowe. Nie starzeją się. Najwięksi czempioni Sejdona tam przebywają. Więzienia wspominałem. Jest całkiem spora lodówka. Jest pomieszczenie dla dzieci. Naszych dzieci mają tam swoje sykelnie. Tam też pewnie znajdziecie furie, które się tam wprowadziły jakiś czas temu mają Sejdona na oku [Arevon] Chwóry Józefa, niedawno rzędni u Ciebie. [Dungeon Master] Kiwago no i na samej górze tak zwany tron i całe piętro prywatne kwatery Sejdona tam pewnie będzie się najtrudniej dostać No i między innymi tam pełno innych pięter, jakichś baraków piwnice, składziki i tak dalej piętra jest dużo Dobrze [Arevon] Ja miałbym pytanie. [Dungeon Master] wieża, porozmawialiśmy o wieży, porozmawialiśmy o jakichś słabościach Sejdona, o broniach dzieciach, troszkę o kosie skoro coś jeszcze. Może jakieś, dobijemy jakiegoś targu tutaj. [Arevon] Ja bardziej na razie pytanie, a nie teorka. [Dungeon Master] Na razie tu rozmawiamy. [Arevon] Dokładając, że nie dojdzie do naszej potyczki z Seidonem na czas, to co zamierzasz zrobić jak się Przysięga Podwoju skończy? O ile zamierzasz coś zrobić. [Dungeon Master] Co zamierzam zrobić? Niewiele. Nie wydaje mi się, żeby zakończenie przysięgi pokoju [Arevon] Na Sidona chyba wszystko zmienia. [Dungeon Master] wiele dla mnie zmieniało. No tak, napalił się chłopak. [Arevon] Czyli zdecydowanie nie zamierzasz brać udziału w jego działaniach ofensywnych? [Dungeon Master] No, co zrobić? Był jakiś tam powiedzmy no poznaliście już [Arevon] Zmieniłeś stronę. [Dungeon Master] te ostatnie królowe amazonek. Powiedzmy był tam trochę mojego udziału. A mozonki miały brać udział faktycznie w tej potyczce. Ale... No i dobrze. A mozonki były w sumie trochę nudne i tak. [Felicjan] Same zmieniły stronę. [Dungeon Master] Więc nie, nie planuję jakiegoś specjalnego udziału. Sure. Klej na Insight. [Felicjan] Czy ja też, co? [Dungeon Master] Chyba mówię prawdę, ale chuj wie. [Arevon] 14 nawet nie będę pytał. 20 nie ma co próbować. Dziękować za odpowiedź. Ktoś ma jeszcze biznes? Ktoś miał mieć prywatny biznes chyba jeszcze? Może kiedyś, gdzieś? [Versir] Wszystko co chcieliście się dowiedzieć o Leterii? [Arevon] Tak, ale to chyba w biznes wersji. Tak. Znaczy... [Dungeon Master] Nie jest rozmowa na dzisiaj. [Versir] Nasłuchaliście się już wystarczająco kost? [Felicjan] bo rozumiem, że to jest dłuższa rozmowa. Ale jak mówiłaś, że [Dungeon Master] Jak mówiłem, nie wiem wszystkiego. Połączam tylko parę kropek. Dziękuję. [Arevon] Być może jest ktoś, kto będzie wiedział. [Felicjan] pojawili się bogowie, [Arevon] Dziękuję. [Felicjan] to to zabrali trochę domen. Jeżeli sejną by zginął, to powstanie pustka. Przypadkiem nie chcesz tego dla siebie? [Dungeon Master] Burza, sztormy, morze. [Orestes] I już nie włada? [Dungeon Master] Większa moc zawsze jest trochę kusząca. Ale te domeny są niezbyt interesujące tak naprawdę. [Felicjan] No. [Dungeon Master] Kiedyś Sidon władował ciekawą domeną. Widzisz, że niegdyś władował czasem? No ale [Felicjan] Cześć na paradoksy. [Dungeon Master] Z domenami różnie bywa [Orestes] A, sumie. [Dungeon Master] Bywają ulotne Trzeba ich dobrze pilnować Być może. [Arevon] To nie ten duży ziomek tam na tej wyspie, jak on się tam nie nazywał, władą to był na pewno? [Versir] Ja mam być cofnięć czas. [Arevon] 500 lat. [Dungeon Master] Dobrze. Cofnąć czas. Mącik. Ale zdycha. Ja myślę, że wiem do czego tutaj sugerujesz wersję. Powiedz. [Versir] Sugeruję, że mnie wysłuchasz po prostu. Nie wierzę w twoje kłamstwa. Przynajmniej te, które o sobie opowiadałeś. Do tej pory. Nazywasz się Panią Snów. Prawda o tobie to koszmar, którego ta Lea nie potrafi się obudzić. Ale ja nie przyszedłem tu śnić, puterio. Chciałbym pamiętać. Patrzyłeś na Taliusa nie jak na tytana rzemiosła, ale jak na Boga, który potrafi tworzyć życie. Nie chciałaś jego dzieła Nie chciałaś jego możliwości Rasa, którą miała zniszczyć kontynent Nie była błędem Była twoim projektem Nie zależało ci na potędze Ani na kontroli nad niebezpieczną bronią Zrobiłaś to, bo wiedziałaś jaka kara go czeka Szeptałaś mu wizję wielkości Mamiłaś obietnicą dzieła doskonałego A on, zaślepiony pasją tworzenia nie dostrzegł sideł, który na niego zastawiłaś. Twoje słowa były jak jad. Powolne, cierpliwe, skuteczne. A liczyłaś na gniew swojego ojca. Na wyrok, który musiał zapaść. Chciałaś ukraść iskrę życia, której tak rozpoczynkwie ci brakowało. Wykorzystałaś go, by wyrwać naturze to, czego ci odmówiło. A on, w swej naiwnej dobroduszności, stał się architektem własnego upadku. A potem stworzyliście dzieci. Dzięki Oro. Ale nie mieliście powołania do stworzenia. Nazwaliście je imionami tytanów, których zniszczyliście. Jakbyście próbowali ich zastąpić. Albo ukraść ich miejsca. Powiedz mi, jak to jest wychowywać dzieci na grobach tych, których nie potrafiłaś kochać? [Dungeon Master] I nie miałem pojęcia, jak złe będą konsekwencje tego wszystkiego. Więc kiedy pytałeś, czy chciałbym cofnąć czas? Tak. Ciekawa taktyka negocjacyjna [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] w Persji ubliżalni mi. [Versir] Wiesz, zastanawiałem się czy odebrałaś mu oczy, bo nie chciałaś by zobaczył to co stworzyliście. [Dungeon Master] Szanuję. [Versir] Czy zaszyłaś mu usta, bo bałaś się, że nazwie je tym, czym naprawdę były. Imitacją. Wiesz, kiedy zabijaliśmy twojego Taliusa, nie pozostawił po sobie krwi ani kości, nawet ciała, które można pochować. rozczaskał się na kawałki, jak ozdoba w twoim teatrze kłamstw. On nie był twoim synem, był tylko martwą kukłą, twoją porzuconą marionetką. Narzekasz na Sidona? Ale Sidon przynajmniej kocha je na swój okrutny, chłodny sposób. sposób. On wie, że potrafi dawać życie. Udowodnił to, gdzie cię zdradził. Wtedy oboje poznaliście odpowiedź. To nie on był jałowy. To ty. Jak sobie chcesz. Ale Jeus wycierpiał już dość. Zabieram jego duszę ze sobą. Jeśli spróbujesz mnie powstrzymać, odnajdę Cantymane, dotrę do jego świadomości i opowiem mu wszystko. O tym jak próbowałaś zastąpić jego dzieci nędznymi imitacjami. [Dungeon Master] Nie jesteś w stanie na ten moment zabrać stąd Thaliusa wbrew mojej woli. Ale jeśli chcesz próbować, proszę bardzo. Ery nie tylko na to czekają. Ja mam nadzieję jednak, że dojdziemy tutaj będziemy prowadzili tutaj w bardziej przyjacielski sposób negocjacje czy tutaj wersja waszych wszystkich waszych waszym imieniu Nie ma. [Orestes] reces wchodzi do Wersira i mówi może nie wymieni nas wszystkich, ale na pewno wszyscy stajemy w obronie każdego nas osobna. [Dungeon Master] Chciałbym zabrać wersję Thaliusa. Po co teraz tak się unosić? Można było po prostu zapytać. Teraz trochę zepsułeś mi humor. Chyba czas na ciebie, Wersir. [Felicjan] Jeszcze punkt. [Versir] To jest koniec rozmowy z jej strony. W przypadku wersji rap przynajmniej to przechodzi na koniec naszej grupy. [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] Zbiera się kielich, bierze głęboki łyk. Dobrze. Niech będzie. Uniosę się ponadto. [Arevon] Wdech, wydech. [Orestes] Był w ogóle jakiś targ do ubicia? [Arevon] Nikt nie chciał robić tego. [Dungeon Master] Dobrze. Macie coś jeszcze? Czy to już wszystko? Jestem zawiedziona, nie dobiliśmy żadnego targu. [Felicjan] Nie chcę się odmyślać kogoś. [Orestes] A w sumie opis kosy z niechęcią w niem do zdobycia kosy [Felicjan] Jebać swoich rodziców, tak? [Arevon] Można i wierzyć. [Orestes] Nie, bardziej Nie tyle jebać co Orestes nie chce uwalniać całego zła tego świata Znaczy, spoza tego świata do tego świata Bardziej to Dziękuję. [Felicjan] Zmienię temat, chociaż niechętnie, bo byłoby fajne dramatyczne wyjście. Twoja czempionka, jak zgaduje moja babka. To tyka zda się ją zabić. Musiałaś Sejdona, żeby ją zabił. Czemu nazwałeś swoją czempionką? [Dungeon Master] Hey. Despina lubi tajemnice, prawda? [Felicjan] Dzięki temu jeszcze jej część żyje. [Dungeon Master] I Moir też się tego nie zdradziły? Ciekawe. No... Despina złożyła mi pewną przysięgę. [Felicjan] No to kończmy. [Dungeon Master] Sama Despina chyba nie jest do końca zadowolona. No to jest nasza już część historii. Twoja prababka była bardzo ambitna. No ale kiedy nadszedł jej koniec, no spotkałyśmy się jeszcze tutaj na Morzu Odchłani. po ataku potężną rządzą zemsty do Sidona. Aż żal mi było nie sprawić jej tej przyjemności. Tak dobiłyśmy pewnego targu. Czujesz jak tam gdzieś tam głęboko w twoich torbach, jeśli masz tam w ogóle przy sobie teraz, to aby zawibrował teraz. nie masz pojęcia [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] nie ma tylu typów wibracji no widzisz Despina jest związana przysięgą i Despina nie może się doczekać kiedy sama zgładzi Sejdona. Powiedzmy, że dobiłyśmy pewnego targu, ale wiesz, trochę tam nasza wspólna historia wcześniej też była troszkę nieprzyjemna. Więc no, dobrze, mogę [Felicjan] Czyli obiecałaś jej powrót do świata żywych, ale zapomniałeś powiedzieć, że w formie amuletu. [Dungeon Master] w dużym oczekiwaniu wobec Ciebie? [Felicjan] Za dużo to nie mówi. dalej pała rządzą zemsty, ale szczędzi mi szczegółów [Dungeon Master] Wiesz, teoretycznie, gdybyś znalazł dla niej odpowiednie naczynie, to [Orestes] W oik. [Dungeon Master] i dusza pewnie byłaby całkiem silnym sojusznikiem przeciwko Sejdonowi. Jeśli by się chciało w ogóle ją walnąć na wolności. [Felicjan] A w jakim znaczeniu mówisz? [Dungeon Master] No, w naczyniu. Tam, gdzie się zmieści jakaś dodatkowa dusza. Więc jakaś... ktoś z wyjątkowo słabą duszą albo coś żywego bez duszy, [Orestes] Chyba uwolniliśmy [Dungeon Master] to się znaleźć takie rzeczy. [Felicjan] Coś żywego bez duszy. Mieliśmy jakąś rudal na pokładzie, nie? Dzięki za myśl. Tak, ale chyba jest to więcej po nas? [Orestes] Nie no, Reses jak usłyszał tych rodziców się wahał, ale jak usłyszał to to co jak Seidon zginie to głowa plus tam to jego wahadełko to trzyma w ręku i będę mógł rodziców z kosą zgarnąć [Felicjan] Ja nawet wzroku nie odwracam. [Orestes] Patrzę na Felicjana Patrzę na Felicjana i kręcę głową nie. [Dungeon Master] Ewentualnie... [Orestes] nie mówię tak, nie mówię nie, ale [Dungeon Master] No co byście powiedzieli na dostarczenie mi duszy Akastusa i jego smoka? [Arevon] Tak, to jest to. [Dungeon Master] No wiecie, Kastus jest dość przystojny. [Orestes] czemu akurat go [Dungeon Master] Poszłam z nim do łóżka po czas Wielkich Wysk. Jest całkiem niezłym kochankiem. Ale jest dość obsesyjny na punkcie Sejdona. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] Ja tylko zostawiam opcję. Widzicie, że jestem tutaj otwarta, dużo przyjmuję możliwości. [Orestes] oraz jest mówi że musi to przegadać z ekipą i on jest zainteresowany na pewno tą kosą [Dungeon Master] Mówię jeszcze do Was, widzicie? [Orestes] ale głowa sejda na brzmi jak coś co to jest pewniejszego do zdobycia tutaj [Dungeon Master] Naprawdę... Wbrew temu co tutaj mówi Wersir, nie musimy być wrogami. Byłam nawet... spodziewałem się, że upomni się o Taliusa. Byłam gotowa dobić naprawdę rozsądnego targu. No ale po tym wszystkim, jak wybuchł to... Musi się jednak troszkę tutaj uspokoić. Może kiedyś do tego jeszcze wrócimy. To jak? Kosa za smoka tu i teraz? Albo kosa za przysięgę dostarczaniami tutaj duszy Akastusa i jego smoka? [Arevon] Po fakcie. [Dungeon Master] No jeśli chodzi o Sejdona, to po fakcie dopiero. [Orestes] A możemy zrobić przysięgę [Dungeon Master] Nie, nie, nie, po fakcie [Orestes] z Sejdonem? [Dungeon Master] Tutaj więcej potencjalnych punktów niepowodzeń widzę jednak [Orestes] Ale nie przysięgę, że dostaniemy teraz, tylko, że przysięgę po dostarczeniu głowy Sejdona, [Felicjan] Jeszcze raz, co? [Orestes] żeby kosa przeszła w nasze ręce. [Dungeon Master] A Jasne, możemy to zrobić [Orestes] Patrzę na ekipę co oni na to. [Dungeon Master] razem z Glewią Sejdona [Orestes] Uciąć głowę Seidonowi i przynieść jej w zamian za kosę. Goddammit, liczyłem, że zapomnisz. [Dungeon Master] cześć [Orestes] Razem z glaive'em Seidona. Po fakcie, tak. [Dungeon Master] Po co robisz wersjer? [Versir] Twoja obsesja z mokami. Liczysz na to, że pokochają cię bardziej niż jakikolwiek inny substytut dzieci do tej pory? [Arevon] Wychodzimy. [Versir] Słucham? [Dungeon Master] I po co to w ogóle robisz wersjer? [Versir] To daje pytanie, czemu się tak denerwujesz? [Dungeon Master] O co ci w ogóle chodzi? [Versir] Gniew to nie jest twoja domena, gniew to domena Sejdona, nie powinnaś się denerwować. [Dungeon Master] Nie wiem... Nie rozumiem, po co wprowadzasz sobie tyle negatywnych emocji. [Versir] Powiedziałem dlaczego. [Arevon] Myślę, że on ich nie wprowadza, tylko on je wyprowadza na zewnątrz. To jest ten moment, gdzie wychodzimy. [Versir] Jako gracz liczyłem, że może mnie zaatakuje. [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] Dobrze. [Arevon] No ale mamy deala. Nie musimy robić deala teraz. [Dungeon Master] No dobrze. Wiecie, dowiedzieliście się [Felicjan] Czy... [Dungeon Master] co nieco o Sejdonie, o jego wieży, o dzieciach, Przypominam, że ta broń jest potencjalnie dostępna. Ja nie wezmę udziału w bitwie przeciwko wam. To powinien być drugi plus dla was. [Arevon] Bez wątpienia. [Felicjan] A czy Stidon będzie z Twojej wieży? Nie będzie prowadził wojsk atakując metros? [Dungeon Master] Jeśli macie plan infiltracji, to sugerowałem go wykonać przed. [Arevon] Jak już powiedziałem, wychodzimy. [Orestes] to ja karewą tak wyprowadza ekipę to oraz jest na pewno wychodząc mówi to ja wrócę po tą kosę [Arevon] Zagnamy i wychodzimy. Jeszcze może zdążyć powiedzieć. [Dungeon Master] Oooo, ale mi się loterii spodobało. [Versir] Dziękuję. [Felicjan] jedno dziecko przybite do dziesięciu drzew. [Dungeon Master] Ale to odprawić nie chciałeś, więc nie musiałeś się tak przymilać. [Felicjan] Tutaj powiedziałem nawet. O, to on. [Dungeon Master] No dobra, to wracacie na [Versir] Musimy zostawić wam waszego sługa. Musimy mieć jedną mordę do wyżywienia więcej. To jest wierny, oddany sługa. Za chwilę go przyprowadzimy z ostatnio, to róbcie z nim co chcecie. [Dungeon Master] wyciągacie Czondrosa [Versir] Tak jest. [Dungeon Master] z więzienia? I przeprowadzacie Czondrosa na drugą stronę statku? [Orestes] mówimy mu, że jeśli chce, to może, na pewno [Versir] To jest szczęśliwy dzień, [Orestes] no tak powiem [Versir] Honduras. [Dungeon Master] Patrzę na Was, lekko zdorientowany. Widzę, że przeżyliście. To dobrze. Bardzo dobrze. [Arevon] 14. [Dungeon Master] te bliskie targów? [Versir] Ty byłeś celną. Tak cię Luteria ceni, że dało nam się dogadać za sprawą twojego życia. [Orestes] Dziękuję. [Dungeon Master] Reception. [Versir] Tak się martwiło? Uzwierzycie do tego? Ale nie ma chuja, żebym spejlował. [Dungeon Master] 11. [Versir] Okej, a ja użyję swordpointa. Zaraz, zaraz, tu jest swordpoint, panie. Chyba bym chciał popłynąć do Tulliusa. [Felicjan] Nie jesteśmy gośćmi jeszcze, to możemy, nie? [Dungeon Master] Dziękuję. [Arevon] Więc skończysz na tej wyspie nieopodal. Najpierw dochodzenie z resztą z nas również. [Versir] wersja już jadą na trąbę [Arevon] To my mówimy w wersji rowie jak to się skończy. [Versir] podlatuje do taliusa [Arevon] Ale my mówimy bardzo wyraźnie i dużymi drukowanymi literami. [Dungeon Master] Berser podlatuje do Taliusa. [Versir] wersja patrzy na taliusa Przepraszam. Przepraszam wujku, przedceńiłem swoje możliwości. Chociaż bym chciał jeszcze trochę poczekać. [Dungeon Master] Nie wydaje się reagować. [Versir] I wraca... czy czekam na jakąś reakcję? Jak nie ma reakcji to wracam na statek. [Orestes] No są dwie opcje, [Dungeon Master] Nie ma reakcji. OK. [Versir] Ty oreses, nie martw się tak o tą kosę, bo jak zapierdolimy luterię to będziemy mieć kosę. Nic się nie radzi. [Orestes] ale ja liczyłem, że [Versir] Nie będziemy musieli używać kosy, żeby ją zajebać wtedy. [Orestes] za głowę Psydona dostaniemy jej kosy i byśmy mogli [Arevon] To może przerwa. [Felicjan] Trzeba ujebnąć, jakby dobrze było. [Versir] Ale to były... one były w formie monologu i pytań retorycznych bardziej, więc jak już nie chciała słuchać to stwierdziłam, ale dobra, przejdę do końca po prostu. Tak, liczyłem na to, że ona zwoła mi przysięgę, że ją sprowokuje, pierdolnie mnie i będę rzucał furtkę do swojej interwencji. [Orestes] łamie przysięg, znaczy to... [Versir] To był plan gracza i Bursira sobie też. i tak nam powiedziała to co chciała [Arevon] The plan backfired. [Orestes] Nice, trwane, trwane. [Versir] Propozycja deala z Luterią nie istnieje, takie coś dla wersji reagni z Luterią, po prostu nie istnieje. [Arevon] Nie mówię o powiedzeniu, mówię o to, że jakbyś tego nie zrobił, to byś miał Taliusa. [Felicjan] Nie wiadomo. [Dungeon Master] Dziękuję. [Felicjan] Dobra, szarpatek. [Orestes] Widzę, że śmiech się przydał. [Versir] Czekałem długo, czekałem długo z załadowaną kulą. [Orestes] Czy dorad... [Versir] Mówię, już o wszystkim pogadali co chcieli, czy jeszcze nie. [Dungeon Master] Nie spodziewałem się. [Arevon] działami. [Dungeon Master] Spodziewałem się, że nie wiem. Nie tego. [Versir] Nie wiem, bez mięcza Combat nigdy nie był na myślach. [Arevon] Ja się spodziewałem jakiegoś monologu, który jej wygarnie, ale nie wiedziałem, co będzie w tym monologu. [Dungeon Master] Jeszcze dwie sesje temu jeszcze się spodziewałem, że wersja będzie cisnął ostro po kombat, ale potem jak w sobie tak to już potem tak się spodziewałem czegoś innego ale słownego ataku aż takiego się nie spodziewałem [Arevon] Czy kłamstwo, czy prawda, na pewno nie było to poukładane po kolei. [Versir] Wiesz, Seidon miał coś, miał trochę racji, ale jest dobrze jebnięta. [Orestes] Tak, w międzyczasie. [Arevon] Właśnie do tego prowadzi moje myślenie. [Versir] Ale to jednak przejrzał na oczy po 500 latach. [Arevon] Zdecydowanie jestem w stanie uwierzyć w obie te części, tak. W trakcie gadania. [Versir] A ja też dopiero zauważyłem. [Arevon] Ja przez większość czasu się gapiłem w powietrze, więc zauważyłem od razu. [Orestes] No to poczekaj mogę mogę się schować. [Dungeon Master] Idę tu przerwę. [Arevon] Tak, właśnie też. [Orestes] No. [Dungeon Master] Piękne. [Versir] A teraz? [Arevon] Zacznij cicho. Teraz zbrodni. [Versir] Mikrofon był zamiast... No tak, to co ona chce, to zrobienie z tego deala to jest wysienka na torcie dla niej. [Arevon] Zobacz, wszystko sama nam powiedziała. No tak, dokładnie. Oczywiście, nie wiadomo ile z tego to prawda. Rozumiem, że wersji uważasz, że to wszystko to nieprawda? [Versir] No tak, mówię, przez co jak osobista to była dla Leversira to dużo człowieczeństwa musiałem nadać motywom tych postaci, żeby tak, wiesz, soczyście wyszło. Więc tak, to nie ma kompletnie znaczenia dla fabuły kampanii. [Arevon] Ciekawe, jak wygląda to z innymi broniami. [Versir] Dziękuję. [Arevon] Nie tak bydowej, nie chciałem mówić, czy nie, ale rysun wie jak się dostać do wieży, więc... No, rzucam wind walka i jesteśmy w wieży, więc... [Dungeon Master] O czym zapomniałem? No. [Versir] Vincent widział albo zdobył całą historię tego, co się dobiegliśmy tam, więc Verstier zakładał, że Luteria wie o tym wszystkim, że my wiemy, że dobiegliśmy się tego na Wyspie Serca. Powiedziała, skatlesz. W to akurat nie wierzę. W wersji, w której nie wierzę, to to, gdzie wspominała, że przez to, że nie wierzy na tę koncepcję, to na lewo i prawo pójdzie dzieci. W wersji, w której wierzę, że ona jest bezpodmiana, nikt go nie wyprowadzi z tego. Do tego w monologu były odniesienia, co Seidon wspomniał. Tak. Nie lubi wersji, to wszystko jak gada się. Tylko dwie perełki nie wykorzystałem. Tydzień temu robiłem notatki przypuszczeniwersyra, a dzisiaj trochę to ukróciłem i wybrałem formę, a potem użyłem AI, żeby mi to wplotło w rozmowę. [Arevon] Czytając filmik, [Dungeon Master] Długo... Długo naszykowaliśmy się? [Versir] wybrałem jaki ton ma być tej rozmowy, czy mają być pytania retoryczne w tym i wyszło, jeszcze przed sesją musiałem poprawiać to i trochę zdania pozmieniać [Dungeon Master] A, wiesz co? [Versir] jakby były, no godzinkę czasu jeszcze potrzebowałem tydzień temu jakby doszło do rozmowy w dyterium było zajebiście chaotycznie [Dungeon Master] Weź sobie, Kaszu, zasłużyłeś na DM Inspiration. [Orestes] Z czym się kręciła? [Dungeon Master] Chyba pierwszej kampanii? ale zasłużyłeś porządne przygotowanko do zobaczenia [Versir] Dziękuję. [Arevon] Tak, ale w dalszym ciągu, nawet jak ona prowadziła bardziej monolog, to do jej to było ani trochę nie poukładane. Takie wrażenie odniosłem ja. Czy to prawda, czy nie? [Dungeon Master] A czy odniosłeś wrażenie, że jest trochę obłąkana? [Arevon] Tak. [Dungeon Master] No to... To może być ciepła kata z Sejlonem? [Felicjan] Prawie tak. [Dungeon Master] Sądzę, że on wam tyle zrobi. Dziękuję. [Felicjan] No to czyli walus zajęła mu mądrość? [Arevon] Nie... szaleństwem takim, wiesz, umysłowym, tylko rządzą władzy i krwi, więc... Z czymś takim się nie dogadaliśmy, więc... [Felicjan] Co? Każdy z bogów coś? [Arevon] Sajdon na pewno nie był bogiem mądrości. [Felicjan] Dziękuję. [Arevon] Właśnie, nie, nie. Nie, nie, nie. Moim zdaniem to nie, że on zgłupiał, tylko po prostu odjebało mu szaleństwo pod tym względem, właśnie mówią, rządzy zemsty krwi, zniszczenie i w ogóle. Nie, nie, nie. Ma, tak to są moje prywatne zdania, oczywiście nie oficjalna wersja, nie? Yhm, nagramy w jakieś planszewki z niewygodnych RP? A, czyli w sobotę nie masz? Tak? W niedzielę się też nie mam? [Dungeon Master] a w piątek być może bym nie chciał [Arevon] No bo ja w piątek nie mogę. [Dungeon Master] bo w sobotę z rana jakoś będę wyjeżdżał [Arevon] No tak, no ja w piątek i tak nie mogę, więc co, [Dungeon Master] albo w marcu [Arevon] na wieży czwartek zostaje? [Dungeon Master] wracam 28 wracam [Felicjan] Też mi to mówili, ale tak krasno to sięgnął. [Dungeon Master] i że mam pochwalić rehabilitanta. Ja po miesiącu, wiesz, po rehabilitacji, nie wiem, po zerwanym więzieniu już normalnie chodziłem po miesiącu. [Felicjan] Ja sobie zwiknąłem bark teraz znowu dwa razy i na kawę dopiero jedę za tydzień. [Dungeon Master] A ludzie z tym się, nie wiem, rok męczą albo dłużej czasem. [Arevon] Tak, ale oni mają, wiesz, dużo ludzi, którzy się tym zajmują. [Dungeon Master] Zależy kto, no. Piłkarze to tam po dwóch tygodniach już biegają całkiem. Ale to oni mają intensywną rehabilitację ostrą. Tak. Wersir jest pochłonięty rządzą zemsty. [Felicjan] Sam sobie nastawiłem, sam sobie ćwiczeniami wszedłem. Idę zobaczyć, czy na pewno wszystko ok. Duże słowo, tak. [Arevon] Nie da się osiągnąć zemsty w pokojowy sposób. [Dungeon Master] No tak, mieliście dużo przykładów, że ktoś zawarł pak z ulterią i to się niezbyt dobrze na niego skończyło. [Versir] odpowiedź z mnie. [Arevon] Dostarczającym. [Dungeon Master] Było chyba 3 albo 4 takie? [Versir] To dużo składu. Serio zawsze wygrywa. [Felicjan] gdzie my wypłyniemy jakbyśmy chcieli wypłynąć tą rzeką? [Dungeon Master] Jakbyście to wypłynęli, to byście utknęli Ultrasem, bo potrzebowali wpis do ludzi, żeby go przenieść do innej rzeki albo do wody. [Versir] Dzięki za uwagę! [Felicjan] tam gdzie w utrosie zalecieliśmy to dead falls? czy gdzie to było? [Arevon] rozwiązanie. Dopóki nie nauczymy się nurkować Ultrosem przez dziwne rzeczy, jak to Esser robił, [Orestes] A czy tej opcji chyba nie będzie, bo wybrałem bycie kapitanem żywych, a nie umarłych. [Arevon] to no... Tak. Zgadza się. Chcielibyśmy dopłynąć do Estorii i błagać, żeby 500 ludzi przyszło. 500 za mało. Tak, nie no, wiesz, dociągnęlibyśmy tutaj, to tutaj już jest taka ładna niedzielnka. Ale nie. Mam loading. Skąd, gdzie? A, kliknąłem nazwę miasta. [Orestes] Tu? Ten obóz? A. [Arevon] Dobra. Weźmiemy naszą szansę, tak jak przypomnieliśmy, więc... ...bo dom. Dobra, do widzenia. [Dungeon Master] Dobra. I reszta na pewno jest. No dobra. To jesteś jeszcze tutaj dalej. I co robicie? Bo nie wiem jak interpretować czy w udanych czy nieudanych negocjacjach. [Arevon] Ja bym to nazwał udaną wymianą zdań i nieudanym negocjacją. [Orestes] To co? Do wiru? [Arevon] Tak. [Dungeon Master] Dostaliście trochę informacji, ale targów nie dobiliście, więc to w sumie można traktować jako sukces. Ale zdecydowanie mogliście wyjść z większoma [Arevon] Dobra. [Dungeon Master] rzeczami. [Arevon] Pytanie, czy chcieliśmy. Tylko wiesz, jestem ciekawy jak nasz wewnętrzny licznik, czy Dink osiągną. Nie zmienia się to, że nasza misja jest tu chwilowo zakończona. [Orestes] Tak, trzeba wypływać. [Arevon] Kierujemy do wiru. [Orestes] Chyba, że ktoś jeszcze coś. [Arevon] Chorst na wiru. Przyczepić wszystkie rzeczy, które mogą być nieprzyczepione, luźne. [Orestes] Czy wieloryby chcą z nami wypłynąć na wierzch? Czy chcą tu zostać? [Arevon] To się dla nich źle skończyło? [Orestes] A, w sumie... [Felicjan] Znalazliśmy im zalu żadnego celu i nie znaleźliśmy. [Dungeon Master] Kiedy na horyzancie pojawia się wir [Arevon] Anuluj. [Orestes] Znaczy oresces miałby dla nich zastosowanie, [Dungeon Master] i kierujecie się w niego w kierunku, to jeden z tych wilbondów się wynurł trochę bardziej i smutne dźwięki wydaje. [Orestes] gdyby chciały popracować na powierzchni. [Versir] Dziękuję. [Orestes] i są w stanie... [Arevon] Andad wieloryby. [Dungeon Master] zakładając, że [Orestes] Tak. Antydioloryby dostarczające piwo z rosos do wszystkich wysp na wybrzeżu. Tam w Zatocy Cyrolańskiej, czy jak zwał tak zwał. [Dungeon Master] do czego możecie mieć zdecydowanie wątpliwości, że są w stanie przeżyć w normalnych wodach [Orestes] No dobrze, jak do żona przedstawia takie argumenty, to Reset się przekonuje, ale trochę będzie to jest nie za wielu rybami. [Dungeon Master] jeszcze to jak ludzie je zobaczą [Arevon] Nob. [Dungeon Master] to nie będą zadowoleni to bardzo mi się wydaje a pewnie by się znaleźli taki statystyk, żeby chcieli na to zapolować [Arevon] To jest... Zwykłym pomysłem. [Felicjan] Ale co, pomarły by? [Arevon] Kiedyś to wrócimy. [Orestes] Właśnie o to chodzi, że pierwsza śmierć chyba miała miejsce już w świecie umarłych. [Felicjan] Któryś raz? [Dungeon Master] Powiedziała. Powiedziała, że zepsuły. [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] Czemu nie zostawiliście smoka Lutherii? Dobrze by się opiekowała. [Arevon] Po przyczepieniu wszystkiego, po instrumowaniu załogi, schowaniu wiosł i w ogóle wszystkich takich rzeczy. [Orestes] Tak, po zabezpieczeniu wszystkiego i siebie. [Dungeon Master] Dobra. Kierujecie się prosto w wir, który jest na suficie? Okej. Wszystko jest zabezpieczone. Rozkazy wydane. [Arevon] Nie wiem. [Dungeon Master] Czandrusa na statku nie ma, niestety. Więc tylko jednego członka załogi straciliście na morzu odchłani. No plusy z taraw są jeszcze. Do dwóch członków tego statku, załogi statku straciliście. [Arevon] Nie, bezu. [Orestes] na jego... Dobra, poza wiarą w buterię. [Arevon] Myślę, że to jeden z nawiązań z drugim, więc... [Felicjan] Czandros był spoko, miał dobrego spellbooka. [Orestes] No ja mogło mieć. A ty dalej masz jego Facebooka. [Arevon] Oczywiście. [Orestes] Tak. [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] zaczyna się przechylać w górę pod niemożliwym kątem. Znowu Wam żołądki podchodzą do gardel, gdy Ultros tym razem zamiast spadać, jak to było wcześniej, teraz zaczyna kierować się pionowo w górę z wirującą ścianą wody. Huk ogłuszający. A Wy lecicie w górę. Czy w tą stronę jest łatwiejszy, czy też trzeba liczyć na zniszczenie statku całego? Zobaczmy, co my tu napisali. Insight to był. [Versir] To jest bardzo prawdopodobne. Któryś zarządca tych chrześcijanów nam chyba powiedział, że ona wsadza tam tych, których bardzo nie lubi, nienawidzi. [Orestes] Kogo wydropiłem ten pokeball? [Versir] Jeżeli wierzycie tamtemu klasie... [Dungeon Master] Wpływacie. Wody troszkę mniej gwałtownie niż w dół tej szarpią statkiem, więc kapitan to nie musi wrzucać dysto. Bo byłby przypał potencjalny. Wracacie do Thailei. [Arevon] ... powietrze. A w Fortece? Forteca chyba została... ...nad Willem. [Dungeon Master] I gdzieś tam na horyzoncie, daleko, daleko chętnie widać coś lewitującego. Na granicy widoczności. Coś, co może być tą fortecą. [Arevon] Jakie mamy plany? [Dungeon Master] Zaczyna się zbliżać. Latająca forteca Smoczych Lordów. [Arevon] Tak, już? [Dungeon Master] Kiera wam powie, że jeśli chcecie infiltrować praksys, to nie ma czasu do stracenia końcem przysięgi. [Orestes] Możemy podlecieć na portecę. [Arevon] Tylko problem z prakcją jest taki, że nie możemy podpłynąć zbyt blisko, bo nas zauważą. Ale nie możemy podpłynąć zbyt daleko, bo będziemy tam lecieć przez 100 lat. [Versir] Bardzo szybko, jak szybko, Harry, jak szybko. [Arevon] A, bo ja wam nie powiedziałem, ale tak... Jestem w stanie sprawić, że będziemy wszyscy latać bardzo, bardzo, bardzo szybko. Mam ten czar. [Orestes] Dziękuję. [Arevon] 300 fitów na rundo. [Felicjan] 300 filtrów. To jest dużo. [Arevon] Tylko to jest wersja kompletnej non-combat, jesteś... nie możesz wykonać żadnej akcji. To jest tylko latanie. I rewert do normalnej formy trwa minuta. I maszynka pa w trakcie. To nie jest combat, mówiąc. To jest... jesteś chmurką. I lecisz jak chmurka. Więc raczej się nie widać. [Orestes] To w sumie to jest dobry pomysł, żeby podpomnieć Ultrosem gdzieś tam i później tym... [Arevon] I tak bardzo przypadkiem działa na ten willing creatures. Więc możemy nawet wziąć drugą nowę. Tylko właśnie musimy podpłynąć gdzieś tam, ale żeby nie za blisko, ale nie za daleko, no bo jednak kiedyś to było liczone, ale czy stawić to na rundę to jest dużo, ale to nie jest z niskąd, a niedaleko, tak? [Felicjan] To jest razem z dachem. [Arevon] Zakładasz, że jesteś chmurką, to nie możesz dashować? No nie, możesz dashować. No nie, action, you can take it, dash action. Przez 600. No tylko dash cię zmęczy, bo dalej masz, wiesz, kona, tyle i... [Felicjan] Mogę wyrusować jeszcze 5 glifów z hejstem na otrosie. Tu już mamy też na treściu. [Arevon] Dobrze, ale chmurka nie umie nawigować kompasem, tak? To chciałem powiedzieć. [Versir] Czyli musimy być blisko, musimy być w praktyce teorii. [Arevon] Musimy być na tyle blisko, żeby nie pod... [Versir] A to nie będzie łatwiej ukryć tej wieży Felicjana? Nie łatwiej będzie wieży Felicjana ukryć niż statka? [Orestes] A, bo dalej ich mamy. [Felicjan] się wydawało, że latająca forteca się bardziej rzuca do oczu. [Arevon] Tak, tak, słuchaj. [Felicjan] To jeszcze musimy tylko gdzieś wyrzucić te kludki. Zawsze możemy sprzedać ich jako sprzęt. [Dungeon Master] Nie na ten centaur, jaki został zagoniony do kierowania porządkami. Na błysk tam szorują. [Arevon] Trochę cię źle słychać, nie zrozumiałem co ty powiedziałeś. [Felicjan] rekrutów do armii, jako dar do Sejdona. [Arevon] Więc mówię, no nie zmieniać sytuacji, że musimy dostać się na tyle blisko, żeby być w stanie trafić bez nawigacji i na tyle daleko, żeby nas nie zauważyć. Jak to osiągnąć, nie wiem. [Orestes] Dziękuję. [Arevon] Na pewno [Versir] Ale to chcemy najpierw wysłać was i wy zrobicie tam jakieś magiczne infiltracje, eskenaż. [Arevon] nie jest problemem dostać się już do wieży, jak będziemy niedaleko. bo mogę rzucić na nas water... [Versir] Jest też ta opcja, o której Luteria wspominała, dostania się do Hergerona i zawalenia w jezdni. [Arevon] Nie jestem fanem... Nie jestem fanem tej opcji. [Versir] Czyli chcesz najpierw zobaczyć co jest gdzie na wieżę, żeby wiedzieć gdzie trzeba iść? [Arevon] Jestem fanem uwolnienia więźniów, a potem zabalenia wieży. [Versir] Czyli większa rozroba w takim razie. [Arevon] Tak, zdecydowanie brzmi jak większa rozróba. [Versir] Jeszcze raz pytanie, czy najpierw scouting, zanim będzie infiltracja całego zespołu? [Orestes] No w sumie Orestes też bardzo chętnie by przeszedł od dołu do góry [Versir] Pytania, tak, coś jak uwaga. [Arevon] Nie wiem. [Dungeon Master] Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku! [Orestes] i zabrał tą gwiazdę albo z góry do dołu i uwolnił Tytana pod spodem. [Arevon] Znaczy, Tytana i tak uwolnimy, ale... Chodzi o to, że jak uwol... [Orestes] No nie, sobie kodowałem tutaj. [Arevon] Nie, nie, że nie będziemy naszymywały łazy. [Versir] Czy któraś forma trąby ma swimming speed? [Arevon] Jestem druidą. [Orestes] No coś. [Felicjan] Dostaliśmy. [Versir] Nie. [Dungeon Master] Jakiś morski miksytorytek staliście kiedyś na pewno. Do oddychania pod wodą chyba macie. Lub podłogę, nie wiem. To też prawda. [Arevon] Więc jak już powiedziałem, [Orestes] No pytanie, czy Sejdon jest w tej swojej komnacie na samym szczycie? [Arevon] ani woda, ani latanie nie stanowią problemu. [Versir] Który approach? Od wody czy z powietrza na chmurce? [Arevon] od wody chmurką w sensie [Versir] Od wody chmurką, to jest w niej dobry moment. [Orestes] Czyli będziemy mgłą. [Arevon] chodzi o to, że [Versir] A chmurka tutaj flying speed? [Arevon] flying speed [Versir] Tam ta chmurka za dużo pod wodą nie pomoże. [Arevon] ale to nie jest istotne [Versir] Okej. [Arevon] chodzi o to, że lecisz chmurką lądujesz w wodzie tuż obok wieży, odmieniasz się i wpływasz już w pław, tak? Chodzi o to, żeby cię nikt nie zauważył, zanim dostaniesz się wiesz, tuż pod wieżę. A jako chmurkę cię zdecydowanie nie powinien zauważyć. Jesteś wispo. Tak. Jesteś wispem takim mini chmurkowym. [Versir] Wersja rwia o scrollach Ethereum? Czy nie wiem o tym. [Felicjan] Nie działa. [Arevon] Nie zapomnijcie zasubskrybować kanału i zafollowować mnie na Facebooku! [Felicjan] Tak właśnie. [Dungeon Master] ale czy jest hasło i jak jest to nie macie pojęcia ale jest możliwość, że jest takie hasło [Versir] W takim razie próbujemy, zanim wejdziemy do Wielu, zdobyć hasło? [Arevon] Możliwe jest, więc... [Felicjan] Ta wieża jest ogromna, więc pewnie tam dużo zaopatrzenia nawet dochodzi. [Versir] Musielibyśmy się zwracać na dzieci. [Arevon] Ale czemu Psyden miał komukolwiek powiedzieć to hasło oprócz swoich dzieci? [Versir] Ale mnie nie chce na te reportacje wjeżdżać. [Arevon] Nie robię tego teleportacją. To z Forbidden's Nemesis nie zrobię. W sensie, Etheralness nie zadziała, ani teleport nie zadziała, ale muszą po prostu wejść. [Felicjan] Znaczy jak już wejdziemy, będziemy w środku, to możemy rzucić wszystko, tak? Jak już przejdziemy i będziemy. [Arevon] Dalej się nie bierzemy. [Felicjan] A, ze środka w inne miejsce do środka. [Arevon] W sensie nie ma czy ich teleportować do środka, ale ze środka można się wyteleportować, z tego co mi się wydaje. Ja nie jestem... [Felicjan] Ja myślę, że to zostało do góry. [Dungeon Master] piętra, które część wspomniała Luteria, część można było wnioskować. Nazwy, co tam już, whatever. Między nimi są jeszcze jakieś baraki i po kilka pięter, ale to są jakieś takie piętra bardziej istotne, powiedzmy. [Arevon] W każdym wypadku [Felicjan] Dziękuję. [Arevon] Piętro The Heavens ja bym ominął. To jest piętro, które najlepiej by zasłużyło, żeby zawalić się na głowę. Nie wiem, Championi Sidona bym miał, że zasłużyli. Dziękuję. [Felicjan] Ja. [Dungeon Master] Felicjan. Tak sobie przypominasz. O tym myślisz. Hmm. Sidon przecież Akastusowi niby i Gaiusowi [Orestes] I one nie są już wszystkie spaczone, [Dungeon Master] i jeszcze jakieś tam inne smoki załatwił. Gdzie on je może trzymać? [Felicjan] Hmm... [Dungeon Master] W swojej wieży? [Versir] Dziękuję. [Orestes] więc są już raczej na straconej pozycji? [Arevon] Pięćdziesiąt nie zasługuje. Tak? [Felicjan] Czy ja bym się przeszedł, jeszcze raz powtórzę, przez starą wieżę chętnie? [Arevon] Na pewno. Co to jest wiesz, jedna zbrodnia wojenna między trzecią i mną? Tylko jedna. Wiesz, jak jest problem z przejściem się przez wieżę? [Felicjan] Mam, mam, tak. [Arevon] Jak się przebiera w wieżach? [Versir] Wszystko jest w porządku. [Arevon] Ja mam inną maskę, która zamienia w cokolwiek. Więc w sensie, że oni wiedzą, że Karolś nie żyje. [Versir] ale zakładając, że szybciej przebiegniemy, to liczymy na to, że się wykpimy z każdej interakcji, jak będziemy się z nami zwiedzać [Arevon] Ja liczę na to, że może się wykpimy z 20% interakcji, a pozostaje się z Control Combatem. [Versir] Dziękuję. [Arevon] Znaczy jak my mu zrobimy home invasion, to przechęga pokoju go trochę nie działa na to. [Orestes] Zobaczymy jeszcze kto tu kogo zajebie. [Arevon] Także wykładam. [Versir] bo skradanie się to może być ciężkie w naszym party [Dungeon Master] do domu bez zaproszenia, bez prawa gościnności, to was może zajebać. [Arevon] Tak będzie. No tak, bez miecza to my raczej nie idziemy. [Orestes] No skradanie raczej nie wypali, ale my na pewno musimy odzyskać od Wolcana naprawiony miecz czy tam dokończony miecz [Felicjan] A, i tam, moją figurkę, zapomniałem o niej. [Dungeon Master] Taka figurka była Maciek, bo też zapomniałem. [Felicjan] Do... czekaj, czekaj, wysłałem ci. [Dungeon Master] A, do czaru jakiegoś. [Felicjan] Tak, nie wysłałem ci. [Dungeon Master] Czortu, dobra, dobra. No to, to, to przypomina mi się już coś. [Felicjan] Sobie nawet wygenerowałem. [Versir] Slepie z wodą. [Arevon] co do smoków, to ilość smoków, która może być w tej wieży, może trochę utrudnić nalot z powietrza. Dlatego proponowałem wodę właśnie. [Orestes] Znaczy atakować od wody [Felicjan] Dziękuję. [Orestes] siedzibę Panamusz to też jest takie... [Dungeon Master] Ciemniej pod latarnią. [Arevon] Dokładnie. Nie zaskoczyliśmy. [Dungeon Master] Piękny obrazek macie. Mogę się wszystkim wysłać. Chyba, że trzymasz na specjalną okazję. [Felicjan] A tak przyjdzie, to wyślę. [Dungeon Master] Dobra. [Felicjan] Niech przyjdzie najpierw, tak? [Dungeon Master] Okej. [Felicjan] Ja myślę Fortecek gdzieś w Głąb Lądu i niech wstydzali tych ludzi. [Versir] To mamy możliwości przebrania na ostatnią trasę. [Dungeon Master] To... [Arevon] W każdym razie, zapewne kierujemy się na praksys, tak? Ale... [Orestes] Kogo byś chciał się przebrać? [Versir] Za, za. Za. [Orestes] Ale to mamy jakieś ciuchy żołnierzy z Sejdona, które mieliśmy na... [Arevon] Zerwaliśmy, pardon. [Orestes] Tak. [Arevon] Nie no, zajebaliśmy paru na łódce przed yonder i wzięliśmy ich w biuro [Felicjan] A teraz sobie fotasz. [Versir] zebranie chmurka od wody [Arevon] Tak, altersurfa też [Felicjan] Jakieś. [Dungeon Master] Dziękuję. [Versir] a później już uprawi [Orestes] Nie możemy zaparkować jakieś takie pół dnia drogi od... [Versir] Nasz nawigator musi znaleźć miejsce, gdzie można ukryć Ultrosa. [Arevon] No ale w dalszym ciągu, jak my chcemy zaparkować Ultroson? Żeby nie znaleźli ani Nath, ani Ultroson. Myślę, że mają patrole na pół dnia drogi od... Na środku oceanu. [Versir] Później kapitan musi ukryć Ultrosa. [Orestes] Znaczy ja miałem jakieś super moce jako kapitan na statku? Chyba nie. [Versir] Pytanie o niekonwencjonalne użycie zdolności tego mapars? jakbyśmy nie w kombacie użyli tego jego foga i uznali, że on zostaje na statku i fuguje statek, żeby go nie było widać problem z głowy [Dungeon Master] No tak, załoga wasza jest kompetentna, potrafi robić rzeczy. [Arevon] W tej całej chmurce możemy lecieć tak gdzieś 60 km na godzinę. Chmurka trwa 8 godzin. [Versir] I co zrobimy, jak odtworzą te pleczki? [Arevon] Że tak powiem, nie będzie drugiej chmurki, jak się chmurka skończy. [Orestes] Nie możemy tam dodrychować w beczkach. Mamy kilka pustych. [Versir] Było wiomeczki otworzone [Arevon] Surprise! [Versir] I taporem w pysk [Arevon] Surprise, mother fuckery! Tak się kładzie. [Orestes] tak [Versir] Dzięki dobry [Orestes] tak, wtedy dostaną toporem wpysk i to zmieni się zawartość beczki wtedy [Versir] Okej To w takim razie Płyniemy na praksys Jak tylko jesteśmy na terenie praksys to znajdujemy miejsce, gdzie Lars będzie fogował statek, my zamieniamy się w murkę, lecimy na wieżę i wpływamy od strony wody do wieży, od dołu. [Dungeon Master] Za imię. [Versir] Tak jak nam wspominała Luteria. To jest plan. A, jeszcze w przebraniach jesteśmy. Jak już się odmienimy z murki. Tak, tak, oczywiście, przebrania trzeba być skrzydłki. [Dungeon Master] To już trzeba ten arfelec ten wysłać w Fortezach. [Felicjan] Nie ponaduję za bardzo w jakimś dokładnym miejscu, plus tam jest dużo niestrzeżonych skarbów. [Arevon] to sami to jako ona wyląduje gdzieś, przecież ona nie może sama się kierować. [Dungeon Master] Musisz zaufanego człowieka zostawić na fortecy, którego tłub nie zlinczuje. [Felicjan] To wychodząc każdy sobie pewnie coś działa, nie? [Arevon] Znaczy, że tak powiem, Arevon to robi stuprocentowy metagaming w tym momencie, [Dungeon Master] Wziął. [Arevon] więc Arevon się może przyznać do stuprocentowego metagamingu. Jak wypłyniemy dwa dni w stronę lądu, a potem dwa dni w stronę praktyki, bo płyniemy dwa dni, a nie trzy, bo wiązek, wiatr przyspiesza, to Arvon zdąży książki przeczytać. Tak, oraz tez też. [Dungeon Master] 1, 2, 3, 4 [Felicjan] To jest argument. [Orestes] to brzmi jak dobry crossfit [Arevon] Książkę przeczytasz sześć dni, a dwa już minęły. To jest 100% metagaming, więc nie mogę tego ukrywać. [Dungeon Master] to Kira wam powie, że wtedy zostanie naprawdę mało czasu Umówienie czekaj, no które mamy Sure, my mieliśmy konkretną datę Przeciąga pokoju Vegas'a 31 Jest 27 [Arevon] Hm. To nie brzmi jak z urzędem. [Versir] Dziękuję. [Orestes] Got that one. [Arevon] Nie zdążyłem z tego zrobić. Wstajemy w to. [Felicjan] Tak coś mi się wydaje, że my się w tej wieży z Cydonu nie zmierzamy do kogoś indziej. [Dungeon Master] Tak było. [Orestes] Ja właśnie mam wrażenie, że Bartek robi to samo co w poprzedniej kampanii. [Felicjan] A było tak, no. [Orestes] Wyśle nas w jedno miejsce, a my później wrócimy na zgliszcza. [Dungeon Master] No ale tutaj to by musiał... [Felicjan] On to się teleportuje pewnie. [Dungeon Master] Albo byście musieli spędzić tam dużo czasu, albo bym zaatakował przed przysięgową pokoją. [Arevon] Oni na pewno już wypłynęli. [Orestes] Albo po prostu wypłynął dwa dni wcześniej, żeby być gotowym zaatakować. Dokładnie o północy. Po zakończeniu się w śniegipokoju. [Arevon] Znaczy, on się może, on się może startportować. [Orestes] Właśnie, ja się tego spodziewałem, że go już tam nie ma. [Arevon] No. [Felicjan] Może nawet w Blood Force'e myślę, co temu dało. [Dungeon Master] założenie, że teraz tam nie ma aż tak dużo sił. [Arevon] Nie. Jak przyjdzie on razem z dziećmi wszystkimi i z tym co tam są i ze smokami to nie. Chodzi o to, że im ciaszniej, tym my mamy większą przewagę. Taka sprawa. [Felicjan] No dobra, to pojmujemy. [Arevon] Otwarta przestrzeń działa na jego korzyść, nie na naszą. Więc nie chcemy się bić przed wieżą, tylko we wieżę. [Orestes] Serio? A, to na pewno. Ale... [Arevon] Oni wszyscy są grubi. I smoki są grube. I cyklopy są grube. A my nie jesteśmy grubi. My się zmieścimy w wcześniejszych przejściach, gdzie może oni się nie pomieszczą. [Orestes] zwróć uwagę, że było mówione, że my jesteśmy drobni na tą wieżę i że schody mogą być dla nas przeszkodą bo będą za duże [Versir] Wercir sobie dopiero teraz zdaje sprawę, że nie będzie miał trąby prawdopodobnie w wierszu. Pina... Godzinę trwa. [Arevon] No wiesz no. Trąba też może być chmurka. [Felicjan] Zrobimy ją w słonie bojowego. [Versir] Mieszak, ale potem, potem co? Udajemy, udajemy, co z wągierzy Sejdona i jeden leci na trąbie. Dzięki. [Dungeon Master] No czekaj, mały retkon. Kira mówi, że się pomyliła. I to jak nie o północy 31, tylko dopiero 1 w samą południe. [Felicjan] Ok. [Dungeon Master] Macie 12 [Felicjan] Teraz z czego ta zmiana wynika? [Arevon] Nie, nie robimy, księżni drogi. [Dungeon Master] żebyście mieli jakiś mikrozapasik [Felicjan] Dobra, myślę, że tak musimy [Dungeon Master] a żebyście się nie lnili [Felicjan] tak musimy chyba już płynąć, tak? [Versir] Musimy wyrwać, nie robimy chyba kręcnej drogi. [Arevon] Myślę, że chmurki oceniam. [Orestes] Ale powietrzem. [Arevon] Jak przypłyniemy tam przed czasem, to możemy zrobić zwiad powietrzny w jednego dnia i zaatakować dopiero w nocy albo coś. [Felicjan] Na sprawę, żebyśmy mieli pustą fortecę, to moglibyśmy więcej zabrać stamtąd, nie wiem, wieźdź w jakiś sposób. [Versir] Dziękuję. [Orestes] No, w sumie... [Arevon] Dlatego chciałem opróżnić fortecę, tak. [Orestes] Dziękuję. [Arevon] Znaczy, wysadzanie więźniów do fortecy będzie [Dungeon Master] Wszystko dlatego, że zapomnieliście o Warzyw. [Arevon] lekko problematyczne, bo... [Dungeon Master] Chociaż tam by byli niechętni, coś byście musieli im dać za to. [Arevon] Tak. Mieliśmy to zrobić w Erezji. [Versir] Dzięki za uwagę! [Dungeon Master] Chyba, żebyście wyjechali kilometr zamiast to, ale to byłaby wojna hybrudowa, podrzucanie imigrantów. [Arevon] Nie wiem. [Orestes] Imigranci? [Arevon] Znaczy, moim zdaniem... [Dungeon Master] No dobrze, czyli jest kierunek praktykowy [Felicjan] Tak. [Dungeon Master] i praktykowy jest wybrany. [Arevon] Ja tu widzę problemy w naszym planie. Problemy widzę dwa. Lub jeden, zależnie jak na to patrzysz. Problem jest taki, że jak chcesz uwolnić więźniów, musisz je zapakować do czegoś. [Orestes] No. [Arevon] A jak chcesz ich zapakować, to nie zapakujesz ich na łódkę, musisz ich zapakować albo na Ultrosa, albo na Fortecę. Problem jest ten taki, że Ultros i Fortecę jak podpłyną do praktyki, to chyba ich ktoś zauważy. Więc wtedy będzie... Obstawiam, że tysiące. [Versir] Liczyliśmy na to, że uwolnimy tysiące więźniów i się zwiejemy tam, to chyba było bardzo ambitne założenie. [Arevon] Dlatego jak już powiedziałem, to jest problem, bo jeśli chcemy zawalić wieżę Sidonowi na głowę, to nie możemy podlecieć tam portecu, więc wtedy nie uwolnimy więźnia. [Dungeon Master] To poświęcę je na które jesteście gotów. [Arevon] Więc albo musimy się rozprawić z Sidonem the old fashioned way i dopiero wtedy uratować więźniów, albo więźniowie giną w wieżu. [Versir] Słuchaj, słuchaj, zobaczymy kto tam jest więźniem. Może mają własne sposoby, własne zdolności, może nie są tacy bezużyteczni. pospolite ruszenie to mamy dużo broni chyba nie? z tego smoka jakoś z tej korby smoka chyba Sprawa będzie musi wyglądać otwarcie. [Arevon] Ewentualnie Arwen zrobi selfie, że uwolnił swoich więźniów, a reszta uzna, że... sorry. [Versir] Zobaczymy, co da się zrobić. [Felicjan] Ale i tak nie wymyślimy nic innego niż płynąć teraz tą... [Dungeon Master] Kierunek obrany [Arevon] Znaczy i tak tam płyniemy. Czy forteca leci szybciej niż statek płynu? [Dungeon Master] Wstępne plany poczynione Nie [Orestes] chciałaby chyba z wiatrem lecieć [Dungeon Master] na dążę [Versir] Dziękuję. [Arevon] A nie może lecieć szybciej niż to, tak płynie? [Dungeon Master] wydaje mi się, że nie [Orestes] Fajnie by było, gdyby się okazało, że Fortezan [Arevon] Powiedzmy Dedalowi, żeby duży dekiel zamontował na nim. Nie, to jest wycięstki. [Orestes] musiał się zmienić w takiego wielkiego Megazorda O, wracamy do klasyki Dobra, najpierw jedna do dwudziestka i druga [Arevon] Który tytan przylatuje do nas? [Orestes] 2 i 12 następne pewnie byłoby 20 [Versir] Teraz będzie drugiego dnia pod razy Od razu atakujemy [Orestes] Dobra [Versir] drugiego [Arevon] To jest prawda, że jakby Hanzia przeciąła, to zdecydowanie byśmy sobie was atakowali. [Versir] drugiego przylatu już nie przeżyję [Arevon] Byliśmy. [Dungeon Master] ale raczej by się zmyła [Arevon] Zdecydowanie. [Dungeon Master] co ja chciałem? Jezus Maria a, wiem co chciałem gdzie jest mój tutaj o kurwa czego to było? Dobra, najpierw pierwszy wieczór zapada z mrok, więc gwiazdy w końcu widać, więc Kira Wam coś powie o gwieździe, którą wybraliście. [Arevon] Mhm. [Dungeon Master] Konstelacja Tytana i mówi Wam spójrzcie na ten majestatyczny układ gwiazd. Wznoszący się ku niebu niczym olbrzymia wieża. Ta konstelacja Tytana, symbol potęgi i okrucieństwa Sidona, boga burz i morza. Mówi się, że gdy pierwsi osadnicy przybyli do Tailei i ujrzeli tę wieżę na niebie, wiedzieli, że trafili do krainy bogów. Od tamtej pory marynarze wypływając w morze składają ofiarę Sidonowi, by uśmierzyć jego gniew i zapewnić sobie bezpieczną podróż, bo gdy Sidon się rozgniewa, sztormy i fale mogą zmiażdżyć nawet najpotężniejszy okręt. Niektórzy szepczą, że gwiazdy tworzące konstelacje Tytana to w rzeczywistości okna wierzy praksys, przez które Sidon obserwuje świat śmiertelników. Inni wierzą, że to iskry z jego kuźni, gdzie wykuwa on błyskawice, którymi mijota w gniewie. Jedno jest pewne, konstelacja Tytana przypomina nam o potędze i nieprzewidywalności Tytanów. I tej nocy dzieją się dwie rzeczy jeszcze. Pierwszą z nich jest że artefakt Arowana się budzi [Arevon] Mam nadzieję, że to widzenie zakłada Estora. [Dungeon Master] i wizję zsyła znowu czujesz jak Twój artefakt podarowany od Daemona ten orb, to oko budzi się znasz już to trochę wiesz czego się pewnie trochę spodziewać świat zaczyna wirować, czujesz zapach ozonu i soli morskiej który zastępuje stęchy powietrza w statku twoja świadomość zostaje wessana w wir czasu. Nie jesteś sobą. Twoje ciało jest cięższe, szersze. Masz na sobie lśniącą płytową zbroję. W dłoni ściskasz rękojeść miecza, który wydaje się być przedłużeniem twojego ramienia. Twoje serce bije rytmem, który znasz z opowieści, ale nigdy go nie czułeś. To serce Telamoka Arakelandera. Otwierasz oczy. Jego oczy płoną fioletowym blaskiem, gdy próbuje kontrować zaklęcia nadchodzące z wieży. Ale nawet on wygląda już na wyczerpanego. Czujesz jak twoje gardło, gardło Telamoka, napina się do krzyku. To nie jest przemowa nadziei, to krzyk desperacji. Bracia, siostry, to może być nasz ostatni dzień pod ciepłym słońcem. Forteca upada, ale my wciąż stoimy. Dla Zandera, dla tych, których straciliśmy. Jeśli mamy zginąć, niech nasze duchy nawiedzą ten przeklęty kamień przez wieczność. Daiganie ciskają włóczniami wielkości masztów, przebijając twoich żołnierzy po trzech naraz. Ty, Telamok, nie walczysz finezyjnie, jesteś młotem, rozbijasz tarcze, mierzysz kości. Każdy krok w stronę wielkich adamantowych wrót wieży kosztuje życie dziesięciu twoich ludzi. Czujesz ból w boku. Włócznia Miotaura znalazła lukę w pancerzu, ale adrenalina nie pozwala ci upaść. Daimon krzyczy. Brama jest zapieczętowana magią samej Teilei. Nie otwórz jej zaklęciem. Wiesz co musisz zrobić, rzucasz się na wrota. Razem z Adonisem i garstką ocalałych napierasz się na adamantową płytę. Nie magia, ale czysta brutalna siła i desperacja wyważają wrota. W środku jest cisza, która zostaje szybko... to jest mały błąd. Dobra. Nie jest cisza. W środku słychać głośny alarm dochodzący w całej wieży. Zgiełk bitwy na zewnątrz nagle cichnie. Ucięty przez grube mury praksys. Jesteście w wielkim holu. Ty, Adonis, Daemon i może tu zimni żołnierzy. Tylko tylu przetrwało frontalny atak. A tam na końcu sali czekają już oni. Nie są zaskoczeni, nie są przerażeni. Klewia Sejdona opada, widzisz błysk, czujesz zimno, potem ciemność. Głotownie łapiesz powietrze w kajucie Ultrosa. [Arevon] Blink, blink, blink. [Dungeon Master] Twój artefakt stygnie. W twojej dłoni obraz rzezi wciąż bywy pod twoimi powiekami. Koniec. [Arevon] To tu się odpierdoliło? [Dungeon Master] Tu rumy na praksis. [Arevon] który tam był rozbrzmiał. [Dungeon Master] Pałeś, ale bardzo dobrze. [Arevon] Wyłapałem ono. Ma najciekawszy kawałek. [Felicjan] I to, że halcja ma kontrast podany. [Dungeon Master] Zaraz ten tekst udostępnię gdzieś. [Versir] Jak machnął speedem to opisał to jako gimno? [Arevon] Nie wiem jak to określać. To brzmiało jak dezintegracja. [Versir] Dobrze pamiętam. Czemu stajemy? Ja bo im cię kropikę lepsza. [Arevon] Nekrotik to brzmiało. [Felicjan] Czyli frontalnie może... [Versir] Men alterica. [Arevon] To jest pogień? Nie wiem. To zdecydowanie musi się skończyć wejść tam kiblem. [Versir] Dziękuję. [Felicjan] Ale takich nie będzie. Nie wiem, pewnie tak się skończy wejście u kiblem. [Arevon] Jedyny powód, że nie wejdziemy kiblem jest taki, że uznamy, że w ogóle tam nie wchodzimy, tylko rozpierdalamy wieżę z wewnątrz. [Dungeon Master] być. [Arevon] No dobra. [Dungeon Master] I ten alarm, tam jest błąd. Nie była cisza, tylko był alarm. Później poprawię tekst może. [Arevon] Alarm. Ten alarm, to jak on brzmiał? Ale jakby ktoś krzyczał, czy jakby jednak to była taka strana? [Dungeon Master] Alarm! Nie no, jakaś syrena. [Arevon] Okej. [Dungeon Master] I kolejna rzecz, która się dzieje tej nocy to jest level. [Arevon] Useful. LVLOP, FIT, FIT, FIT, FIT, FIT. [Dungeon Master] A to Ci w sumie mogę coś pokazać nawet jeszcze. [Arevon] Pokazać. [Dungeon Master] mi się [Arevon] LONG RACE. [Versir] Ja też chcę, że to ma taki... [Dungeon Master] fandry dotnie fandry mi umarło no, żyje [Felicjan] Rzucam na hapeki Jest, jest szósteczka No [Versir] Dobrze, zejdę. [Felicjan] Rzucajcie wszyscy szybko po cichy [Arevon] Widzę. Skala jest niesamowita. Działam wystarczająco dużo. 8 HP. [Dungeon Master] O, i co jeszcze widziałeś? To jest woda. [Arevon] Loading. Co to jest? To jest dywan? Czy to jest woda? [Dungeon Master] No. To wejście, co widziałeś w tamtej mapce. Tak. No to tyle. Zapamiętaj. Więcej nie pokażę. Chyba to widzicie. [Orestes] Mogło być gorzej. [Dungeon Master] Wszyscy wrzucili na HPK? Raz, dwa, trzy, cztery, pięć. Wszyscy. Wszyscy ładnie oprócz Miłosza. Który nie ma tragedii, ale... Ale mogę być lepiej. [Orestes] Tak, zdecydowanie. Ok, co my tu mamy na 12 poziomie? [Arevon] Zajebistości. W sensie od słuchawek. Fita. Fita, panie. [Orestes] Ja teraz muszę sobie przypomnieć jak się nazywał ten którego szukałem. [Arevon] Ja wiem jakiego fita biorę. [Dungeon Master] Nie musicie się bardzo spieszyć z tym levelem, można zrobić w przerwie dwutygodniowej. [Felicjan] Dziękuję. [Arevon] Workastera wziąłeś? A FITA mam wybranego od pierwszego poziomu, więc co wezmę? Biorę FITA o nazwie plus 1 do DC. Best fit. Czy my tego dnia po longrescie dopłyniemy, czy jeszcze następnego? [Dungeon Master] Teraz jest 28 z rana, a wy dopłyniecie tak 29 około południa. [Arevon] Czyli to nie są jeszcze spele na Invasion, co ja przygotowywałem dzisiaj? [Dungeon Master] Jeszcze nie. [Arevon] Spale na Invasion to będę musiał dłuższą chwilę pomyśleć, jak je przygotować, więc to będzie interesujące. Którego z domu sprawa, którego samodzielnie Nie możemy grać. [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] bo początek infiltracji to już zrobimy [Arevon] Ja tylko sobie przygotuję interesującego sprawa na dzisiaj. Oczywiście. [Dungeon Master] za te dwa tygodnie tak, bo za tydzień [Arevon] Dwa tygodnie to jest drugi mors. Tak, tak, tak. [Dungeon Master] mnie nie ma, nie wszyscy słyszeli tak Kogo chcesz sklejować? Tego dnia, w sensie tego drugiego. [Arevon] czy jest w Hergerona, czy jest we wieży, czy popierdolił coś. Zdecydowanie, to jest mój cel. Więc zróbmy to jeszcze dzisiaj najlepiej, więc zanim zapomnę o następnej sesji. Nie ma klientów. Czondros prawdopodobnie nie ujdzie życiem z tego. [Dungeon Master] Może uzna, że jeszcze się przyda dla czegoś. [Arevon] Na pewno będzie bardzo szczęśliwa z tego powodu, że my go zostawiliśmy. Że zostawiliśmy jej jego. Wersja... [Dungeon Master] I dzieją się tego dnia rzeczy znowu. [Orestes] Nowokrzycy [Dungeon Master] Pierwszą rzeczą tego dnia, jaka się dzieje, to jest pojawienie się na horyzoncie kolegi Kaledona, który który po raz [Arevon] Mów. Nie przeszkadzam. [Dungeon Master] drugi nie leci sam, bo trzyma w ramionach Wolcana. [Arevon] O kurwa. [Dungeon Master] I Wolcan do Was przylatuje. [Arevon] O kurwa, nice. [Dungeon Master] Tak, czym bliżej [Arevon] Jest w tej sytuacji, że jeszcze zanim oni dolecą, to ja bym się podzielił informacjami, które dostałaś. Jestem. Zdecydowanie. To ja. Ten nawiedzony. Widocznie wy jesteście po prostu miejscowi, więc jesteście odporni dla nich wszystkich. A ja jestem nie stąd i widzą w tym słabość. Wszystko trafia do mnie. [Dungeon Master] Dziękuję. [Arevon] Nie wiadomo ilu ich będzie w tym momencie. Na pewno część została, ale nie wiadomo czy wszyscy tu są jeszcze. Było ich tam od zajebania, ale wtedy oni się spodziewali ataku, więc to co widziałem wtedy to jest jednak trochę coś innego niż będzie teraz. Dobra, a teraz pozwolimy przylecieć Volkanowi. [Dungeon Master] Volkan przetuje i przynosi ze sobą wiele darów. Brings many gifts. To jest tak Santa Claus Volkan. [Orestes] Dziękuję. [Arevon] I co? Nie jest coś, co byśmy chcieli robić na 11.11? 12.12? Tak, tak. No tak. [Orestes] Nie żałuję. [Arevon] Koło Olimpiady, która zajęła 15 sesji. [Felicjan] No tak, tak. Znaczy za nami. [Orestes] No ja tam stoję z beczką, jak usłyszałem te kurwy z daleka, to już malutka beczułka na pokład i czekamy. [Dungeon Master] Zbieracie się pewnie przed nim. To co? [Arevon] Orestes Browara weź. [Dungeon Master] Siar. No, Pałkan się nie dorobił jeszcze lepszego obrazka. Szpiter też w sumie je. [Felicjan] Dziękuję. Aha. To wygląda zdecydowanie kwalizjami. Znaczy, poniekąd. [Arevon] Wolkan chyba paradoksa czy nie widział? [Felicjan] Nie widział parodoksa, naprawdę. [Dungeon Master] Dziękuję. [Felicjan] To jest figurka do contingency. [Arevon] Ktoś chyba widział. To ja pierdolę. Policjan siedzi na sraczu. [Felicjan] Jestem filozofem, więc nie chciałem mieć takiej pozycji myśliciela, [Arevon] Dokładnie. [Versir] Tron Swarczyk-Lard. [Orestes] Gówniane rozważanie. [Felicjan] to mi najbardziej pasowało. A mi chciały być zdobienia, żeby to było warte ileś tam. [Arevon] Że tak powiem, kibol powinien być złoto. [Dungeon Master] Ciekawe wytyczne Felicjan, ale no... Klient wymaga, nie dodaje zbędnych pytań. [Arevon] O pierdol [Versir] To jest samowijany wulkanie. [Felicjan] To moja magia tego potrzebowała. [Arevon] Tak sen mów [Dungeon Master] Jak dobrze pamiętam to Versir zamówił też taki item do przyczepiania, zwiększający zasięg. [Arevon] Zobaczymy co twierdził Anna powie [Dungeon Master] To było zamówione w końcu. Dobra, skoro było... Zjebane gówno, dobra. Będzie link na Discordzie. [Arevon] Będę żabał. [Versir] Jak to zamawiałem, to nie miałem zamiaru tego przyczepiać do Kikuta, więc tak jest. [Dungeon Master] Jest obrazek ładny. Tak, ogląda Twoją rękę. Jak wrócę do kuźni, to może coś się uda wykombinować jakąś protezę sprytną. [Arevon] Tak, kosmolusery. [Versir] No wiesz, miałem waktę na obieranie ziemniaków i nieszczęście się stało. [Dungeon Master] Czyste cięcie, imponujące. [Felicjan] Tak, a ubieraj się w kosobu, braj się zimniaki kosobutein. [Versir] Mhm. [Dungeon Master] Czy coś oprócz jeszcze fajnego mieczyka było zamówione? [Arevon] Tak to jest, jak się wpycha, łapie tam, gdzie nie proszono. Chyba nie... [Versir] Nie wiem, czy ktoś z Państwa zadał pytanie. [Dungeon Master] Ktoś pamięta? [Arevon] Znaczy ja bym pewnie, jak nikt bardzo nie chciał, to bym pewnie zamówił tego mkosa już za późną cyklą. Chyba nie... Zostaliśmy free potione od skarbu. Tak, tak, tak. I to jest to, co się dzieje. Tak, tak, tak. I to jest to, co się dzieje. Tak, tak, tak. Tak, tak. [Versir] Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku! [Arevon] Dziękuję. [Versir] Gratulacje. [Dungeon Master] Jego nieskończone ja skończyłem. Mówi. No wydaje się, że to może być skuteczne przeciwko tytanom, bogom w sumie też potencjalnie. Nie wymachuj tym za bardzo. Przy mnie. Ja mówię... I lepiej, żeby nie wpadł w niepowołane ręce. I zdecydowanie tak, jakby ponawiam odpowiedź, że Titan to jest podtyp Celestiala. [Arevon] Wersja nie dźgnie się tym mieczem. [Versir] Dziękuję. [Arevon] Mamy dwie Titanbane bronie. [Versir] Przecież wtedy szerszło do stara. Ona ranię go używała. [Arevon] Pań... nikt nie bije bronią. [Versir] Nigdy kryta nie dać, 15 nie przelewa. [Dungeon Master] Dużo save'ów będzie w przyrównanej wersji RAW. [Arevon] Zakastowałeś spale przed połowę czasu. [Dungeon Master] Spirit Shout, nie pamiętam tego. [Versir] Oj będzie masakra święta czasowa [Arevon] w końcu serdecznie. [Versir] Jeszcze spinguję jakiego ja spella wybrałem [Dungeon Master] Spirits of the Dead Bonus Action to jest, o [Arevon] Mhm. Gdzie to jest koncentracja? [Versir] Auro dorobić dla Mariners Layera [Arevon] Właśnie mamy kurs na praksys. [Felicjan] No, w piłkę. [Dungeon Master] porządku [Arevon] Dziękuję. [Dungeon Master] hmm eee Horestes, jak ty mnie dobrze znasz [Orestes] No dokładnie. Trzeba tylko odpowiednio dużo ludzi zachęcić do opiństwa piwa i dobra sama powstanie. [Dungeon Master] Spróbujemy, może to tak działa faktycznie Ale to wtedy Jeśli to tak działa, to nie wiem Czy to nie byłaby wtedy twoja domena [Orestes] O tak, folią ze swoimi nowymi supermocami. [Arevon] Traken znowu. [Versir] Dziękuję. [Dungeon Master] I co widzicie? [Orestes] Nie, to wybiegamy. Kuflami w rękę. [Dungeon Master] To jak wielki morski wąż, taki naprawdę wielki, napierdala się z wielkim rekinem, który nie jest aż taki wielki jak ten wąż, ale większe ma zęby. [Orestes] Czy my już tego rekina nie widzieliśmy raz? [Dungeon Master] Rekina już widzieliście raz, ale takiego węża chyba nie. [Versir] No to załoga obstawiamy [Orestes] Nie no to ten evasive maneuvers Tak, kapitan tam [Arevon] Tak, nawigator kręci kołem w prawo. [Orestes] dopinguje załogę z kuflem piwa w ręku w sensie tych przy wiosłach [Dungeon Master] nawigowaniu wirach i innych rzeczy nie jest to dla Was jakaś trudność. Może jest nawet spokojne. I udaje Wam się odbić od tego, ale tam jatka jest, żrą się i gryzą. [Orestes] W sumie jak już jesteśmy w takim [Dungeon Master] Możecie podziwiać widowisko. [Orestes] w tlenie bezpiecznym miejscu, w tlenie bezpiecznej odległości to tak siadam z wulkanem na wierzchu i patrzymy w oddali jak tam sobie walczą Tak Zdecydowanie popijamy [Felicjan] Teraz to jest, a dałby się radę tego węża tak złapać? [Orestes] Zgrafalować? Właśnie się zastanawiam, czy dałbym radę. [Arevon] 10 nie, ale parę razy pewnie tak. [Orestes] Pytanie, czy on nie jest kilkadziesiąt razy większy od statku? obrazek jak pokonuje to [Arevon] Gargantuon nie ma size limitu, więc... [Felicjan] To ty tylko, że z rakiny. [Orestes] o [Arevon] Darmowe mięso. [Felicjan] To wygląda jakby ktoś tam chciał powiedzieć? [Orestes] Jakby chciał [Versir] Dziękuję. [Orestes] zacząć się pod spodem, jakby podpłynąłem pod truchu rekina. [Arevon] A my nie jedliśmy arki na raz? [Felicjan] Dziękuję. [Orestes] Jedliśmy. [Arevon] Znaczy da się coś z niego zrobić ciekawego? Wyciągam zapiski Volcana. [Felicjan] Tutaj wrzucę telekinezę i ściągnę go na kształt. [Dungeon Master] Czekaj. Czy da się? Da się. Jakoś powiedział nawet [Arevon] To chyba go w życiu nie podniesiemy, [Dungeon Master] Wolkan, że miksturę z jego krwi potrafi zrobić. Wolkan mówi, ciężka, częsta pomyłka marynarzy, którzy mylą Cetus'a za bezmyślne bestie. [Felicjan] No i niecałe półtonne dźwignę, jeszcze na to, o więcej niż półtonne. [Dungeon Master] Jest nad wyraz, potrafią być bardzo inteligentne. Porównywalne do niektórych ludzi zapewne. I z tego co mi wiadomo, to [Felicjan] Co wyciągamy? [Dungeon Master] potrafią żyć naprawdę długo. Setki, jak nie tysiące lat. [Arevon] Pół tony to jest bardzo nic. [Dungeon Master] Prawdopodobnie. [Arevon] Na gigantyczne gorki. [Dungeon Master] Z trzech fiolek jego krwi Polka potrafi zrobić miksturkę, [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] która się nazywa Potion of Aquatus Form. [Felicjan] A to jest dobre, żeby się dostać przez kibel. [Arevon] What the fuck? [Felicjan] Pomyślałem, że to do bliższej pracy. [Dungeon Master] Puszczę ci krwi. Siad. Volkan trochę wyzdycha. I znowu roboty. No tak, tak. Altruż. [Felicjan] Za przyciskiem, tak? [Dungeon Master] Dobrze, że piwko wchodziło. No, jednak jak będę robił coś, co potencjalnie będziecie pić, to lepiej nie do drugiego piwka. [Orestes] Ciekawe jak alkohol wpłynie na mikstury, bo przecież na przykład w siedzibie zimna mocny alkohol jest podstawą mikstur. [Felicjan] Oraz też, czy tobie wypadły jakieś zęby w trakcie walk? [Dungeon Master] Tu pewnie ma sens. [Felicjan] Potrzebuję trzech zębów minotaurów. [Orestes] Czemu pytasz o moje zęby? wątpię [Felicjan] Czy nie, to nie ma tego, czy to z nami notatów i kosztów jest, [Arevon] Jak wyjdziemy z tego cało i się nauczy jeszcze trochę z Peli, [Felicjan] gaduje, że nie. [Orestes] yy A możecie poczekać do tego aż umrę? [Arevon] to możemy zrobić tutaj biznes na sprzedaż zębów orestesa. Nie, nie, bo wtedy to nie będzie działać. [Dungeon Master] Dobra, w każdym razie [Arevon] Wybijamy zęby, łapiemy zęby, sprzedajemy zęby, kupujemy, bierzemy zysk i rzucamy REGENERATOR i mamy zęby. [Dungeon Master] Volkan wam Volkan wam mówi, że [Orestes] OK. [Arevon] I potem wybijamy zęby. [Versir] Akurat dla dwóch kolesi, co w płytówkach będą płynąć. [Dungeon Master] że jak bardzo chcecie, to zanim dopłyniecie do tego praksu to z doła z tej krwi zrobić dwie takie miksturki [Arevon] Czy to jest tak? [Felicjan] Dziękuję. [Dungeon Master] a, scrying, no bo to [Arevon] Ja dalej mam dziennik Hergerona chyba z tego z Państwa. [Dungeon Master] zaróbmy scrying i zmierzamy do końca dzisiejszej sesji sure [Arevon] Więc on ma minus. [Dungeon Master] już go skrajowałeś [Arevon] Zgadza się. Już go skoregowałem i nawet sfeelował, ale chcę wiedzieć gdzie jest now. [Dungeon Master] 27 [Arevon] To jest istotny moment. Czy on jest na jakimś statku w pizdę, czy on jest w wywieze. 27 [Dungeon Master] Chyba mu wyszło [Arevon] ale on ma minusy do tego, więc 27 [Dungeon Master] A też takie? [Arevon] nie wiem, muszę zobaczyć jak znajdę go z pola jestem w... nie mam jego części ciała Minus 10 jest zazwyczaj z ciała. Co? Jest minus 4 za to, że mam jego possession? Pytanie, czy go znam first hand, czy go znam familiar? Go spotkaliśmy. Raz. I więcej razy. No. Nie, nie, nie. Tak. Więc jest first hand you have met the target, albo familiar you know the target well. To jest twoja decyzja. Nie moja. Czytałem. To ma minus 9, więc failował. [Versir] Dziękuję. [Arevon] Bo DC jest 19. Nie istotne. [Dungeon Master] jakiejś wyglądają na jakichś kapitanów i mówię pamiętajcie bezpośrednio przed początkiem może będzie wyjątkowo wzburzone nie wpływajcie za blisko po pierwszym sygnale odczekajcie aż wody się uspokoją Pierwsze uderzenie wywoła sam Cylon. My teraz uderzy tsunami. Zmiecie ich pierwszy punkt obrony. A dopiero potem my ruszamy zabić niedobityki. Cześć Mistylu. [Felicjan] Lepiej to powiesz coś i idzie momentalnie message do values. [Dungeon Master] A Golorona ja pierdolę. [Arevon] Zaraz będę użył trzeciej na halcie, więc spokojnie. [Felicjan] Od razu można zobaczyć ich. [Arevon] Mam 300 złotych. [Dungeon Master] Jesus Christ. [Arevon] Okej. [Dungeon Master] Dobra, Goloron 31. 31. [Arevon] Siur. Halcja. [Dungeon Master] Halcja. 32. [Felicjan] od razu wiemy, że do IS dał nam plus 11, [Arevon] Dzi pierdole, jak przepadł akryl. [Dungeon Master] Wiedziałem, że każdy ma inny start block. [Arevon] Okej, okej, okej. [Felicjan] a to jest 11. Jak powiedzieliśmy o tej fali tsunami i zantorra. [Dungeon Master] Wysyłasz wiadomość do Valus? Valus mówi Powinienem było to przewidzieć Dobrze Zabezpieczymy Na ile to możliwe Ewakujemy ludzi Z Nabrzegra [Felicjan] Może to jest debilne. [Dungeon Master] Akastus jest uparty, ale robię co mogę. [Arevon] przed czasem. [Dungeon Master] Nadal nie wierzę, że metra zostanie zaatakowana. [Felicjan] Nie może być takie głupie. [Arevon] Dobrze, że Akastys jest koleżkiem Sejdona. On uważa, że Sejdon to jego kumpel. [Dungeon Master] Dotarły do niego, ale mapa jeszcze parę słów do powiedzenia. [Arevon] Nie wierzę. [Dungeon Master] Ale mimo to zebrał, zwiększył aktywną armię. Usłyszał jakieś informacje o mobilizacji Arezji, co go zaniepokoiło. [Versir] A Cassie to nie szkoda, ale jego smokiem szkoda. [Arevon] Jeszcze się skończy, że przelecimy kurwa z duszą Nie ma kaskusa do lucerii. Po prostu ten koleś mnie tak skoryfiaszy. No, takiego smoka szkoda. Ale wiesz... [Orestes] No czubek chcieliśmy zobaczyć. [Arevon] Cztery. Dobra. Jakbyśmy zobaczyli, że górka jest na horyzoncie, to tutaj byśmy zawrócili i odpłynęli jeszcze trochę, ale wiedząc, w którą stronę jest wieża. [Dungeon Master] przed siedzibą [Arevon] Dwadzieścia dziewięć. [Dungeon Master] Sidona. [Arevon] Jeszcze zrobimy long resta przed tym. [Dungeon Master] Tak, tak. [Arevon] Ja zmieniam wszystkie spale, ale to zobaczmy. Zagadam, że long rest nam się uda normalnie. [Dungeon Master] I... Tak, tak, tak. I na tym [Arevon] Pozwolenie do spalu. [Dungeon Master] dzisiaj kończymy. [Arevon] Jest. [Dungeon Master] Dużo się podziało. Degocjacje zakończone z materią. ale niezakończone całkiem konfrontacja z Loterią zobaczymy co z tego się urodzi w przyszłości przed wami przed wami i tak dzieci Sidona i sam Sidon potem potencjalna obrona Mytros. [Orestes] Dziękuję. [Dungeon Master] I na dzisiaj tyle. Wracamy za dwa tygodnie.