ISADORE HUORATH

Nigdy żadnego nie zdobyłam,
ani nigdy sukni ślubnej nie wdziałam,
wciąż jednak leżę tu z miłością wielu,
by stać się miłością jeszcze jednego.

ŚMIERĆ CZEKA NA TEGO KTO ZBEZCZEŚCI WIELKIEGO WOJOWNIKA WEWNĄTRZ

Sarkofag w centrum tej krypty jest wykonany z zaskakująco czystego, najbielszego marmuru. Przedstawia wysoką, wysportowaną kobietę o silnych, szerokich ramionach i królewskiej postawie: pozuje z wysuniętą klatką piersiową, wysoko uniesionym podbródkiem i surowym ale pięknym wyrazem twarzy, wspaniale uzupełnionym jej długimi czarnymi włosami. Wiele przedmiotów wyrzeźbionych wokół niej, wydaje się unosić w powietrzu, od łuków, ostrzy i tarcz po zwoje, insygnia i amfory. Każdy przedmiot nosi emblemat spiralnego smoka.

Murale na ścianach i suficie przedstawiają tę samą kobietę, która doskonale radzi sobie w różnych sytuacjach: bierze udział w biegach, rzucie oszczepem i innych sportach, przyćmiewając konkurencję; walczy włóczniami, mieczami, a nawet gołymi rękami z szeregiem przeciwników, po których można rozpoznać centurionów, najemników, a nawet mnichów z Aresii; czyta, pisze i przemawia z filozofami. Często u jej boku stoi chudy mężczyzna ubrany w koryncki hełm i cienisty płaszcz, dziwnie podobny do milczącej postaci strzegącej Nekropolii - Damona.

Jednak ostatni panel na suficie zmienia wszystko. Ta sama kobieta leży na łóżku, ale nie mogłaby być bardziej inna: jest szczupła i wątła, ma krótsze włosy; obok niej nie leży żadna broń, ani zwoje, ani dzieła sztuki. Mimo to zakapturzona postać pozostaje u jej boku, teraz zgarbiona, prawie jak czarna plama na freskach.