SYN RIZON PHOBAS
Tutaj Cosmo, syn Rizon, spoczywa w świętym śnie:
nie mów, że dobrzy umierają młodo, przyjacielu,
aby bogowie i śmiertelnicy nie szlochali.ŚMIERĆ CZEKA NA TEGO KTO ZBEZCZEŚCI WIELKIEGO WOJOWNIKA WEWNĄTRZ
Na środku sali stoi sarkofag z szarego marmuru, wygląda niemal skromnie: przedstawia ciało krótkowłosego, pozbawionego brody mężczyzny w formalnym himationie. Kopis spoczywa na jego pasie, a na plecach widać łuk, ale nie widać żadnej zbroi ani tarczy. Jego twarz wygląda na zbyt zmęczoną jak na swój wiek.
Wzdłuż ścian bezbarwne murale ukazują życie nowego pokolenia Smoczych Lordów: nie wrzuconego w wojnę i podboje, niekoniecznie obarczonego koroną, niekoniecznie z wielkim celem do osiągnięcia. Pokazują etapy życia mężczyzny: polowanie z ogromnym lwem z łukiem w młodości; odkładanie broni oraz rozmowy z osobistościami o pozornie ważnym znaczeniu i udzielanie im rad; i siedzenie samotnie przy stole, na którym spoczywa zbroja i tarcza z wyrzeźbionymi emblematami Zakonu. Wydaje się być samotny.
Ostatni mural na suficie wywołuje jednak inne emocje: mężczyzna podnosi rękojeść kopisu do pięknej młodej kobiety o dużej, muskularnej budowie. Jej oczy są pewne siebie i zdecydowane, a mężczyzna wygląda na szczęśliwego i zadowolonego.