Przez eony ośmioro dzieci Thylei i Kentimane’a wiodło spokojne i satysfakcjonujące życie, chronione na wyspach zrodzonych z ciała ich matki. Jednak z czasem zadowolenie przerodziło się w samotność. Byli bogami, ale nie mieli żadnego celu.
Talieus, Bóg Rzemiosła, pierworodny z rodzeństwa, zebrał swych braci i siostry i zaproponował stworzenie ras śmiertelnych istot, które miałyby ich czcić i wielbić. Spośród wszystkich tytanów jedynie Sydon i Lutheria, najmłodsze z rodzeństwa, odmówili: łączyła ich potężna więź i nie odczuwali pustki samotności tak jak reszta.
Pozostali Tytani stworzyli centaury, satyry i nimfy, które szybko rozprzestrzeniły się po wyspach. Następnie powołali do życia cyklopów i gigantów, potężnych istot zdolnych do poruszania ziemią i kamieniem, by wznosić ogromne świątynie ku czci Talieusa i innych Tytanów, którzy dali im życie.
Sydon i Lutheria patrzyli na te nowe rasy śmiertelników z pogardą. Stali się zgorzkniali i pełni nienawiści, izolując się na ostatniej niezamieszkanej wyspie Thylei, gdzie ich gniew narastał.
W tym czasie Versi, Bogini Proroctwa, pogrążyła się w głębokiej medytacji, próbując odczytać przyszłość Thylei. Ujrzała w niej mrok i zniszczenie, ale dostrzegła też nadzieję. Odnalazła Talieusa i opowiedziała mu o swoich wizjach. Talieus, początkowo niechętny, w końcu przystąpił do wykuwania Ostrza. Versi przekazała mu cząstkę samej siebie – fragment jej boskiej iskry – aby stworzył broń zdolną do niemożliwego.
Ostrze było już prawie gotowe, gdy pewnego dnia zjawiła się Lutheria, twierdząc, że ona i jej brat znudzili się samotnością. Oferując pochwały i pochlebstwa, nakłoniła Talieusa do stworzenia nowej rasy, wspanialszej niż wszystkie inne.
Znużony pracą w kuźni i ujęty uwielbieniem siostry, Talieus spełnił jej prośbę, a wówczas narodziły się Myrmeki. Myrmeki, pracowita, insektoidalna rasa o zbiorowej inteligencji, szybko rozprzestrzeniła się ze swego odizolowanego domu na wyspie Sydona i Lutherii, podbijając i zniewalając rdzenne gatunki na pobliskich wyspach.
Pozostali Tytani potępili Talieusa za stworzenie tak agresywnych i niebezpiecznych istot. Talieus, zaślepiony rodzicielską dumą, odmówił wystąpienia przeciwko swym nowym dzieciom. Zatrzymanie myrmeków spadło na Sydona, Boga Burz. Kiedy istoty gromadziły się na swych statkach, Sydon rozpętał furię morza, roztrzaskując ich flotyllę i topiąc najeźdźców w odmętach. Lecz nawet Sydon nie był w stanie powstrzymać ich na zawsze. Pozostali Tytani, obawiając się dalszej ekspansji myrmeków, błagali swego ojca o pomoc. Poruszony strachem swych dzieci, Kentimane użył swych stu rąk, by zgromadzić wszystkie myrmeki na jednej wyspie. Przywołując moc Thylei, uwięził je tam potężną magią, by nigdy nie mogły uciec.
W ramach kary za głupotę i pychę Kentimane odebrał Talieusowi jego moc i przekazał ją Sydonowi. Wykorzystując dawną moc brata przeciwko niemu, Sydon uwięził Talieusa i oddał go w ręce Lutherii.
Lutheria nie okazała litości swemu bezbronnemu bratu. Oślepiła go i zaszyła mu usta, by nigdy nie mógł wyjawić prawdy o swym upadku. Następnie związała jego moc ze swą kryształową kosą i skazała go na wieczną tułaczkę po Morzu Otchłani, zmuszając go do ciągnięcia jej okrętu flagowego za pomocą wielkiego łańcucha zawieszonego na jego szyi.
Widząc los Talieusa, pozostali Tytani przerazili się. Razem zaczęli planować zemstę na bliźniakach, ale Lutheria i Sydon byli na to przygotowani.