Data: 11.08.2025

Podsumowanie
Pośród niepewności, jaka spowiła Mytros po brawurowej, acz ryzykownej misji na wyspie Yonder, Bohaterowie Przepowiedni, dzierżąc bezcenne plany wojenne Sydona, musieli stawić czoła nowym wyzwaniom. Powrót do miasta nie przyniósł im chwały, lecz chłodne przyjęcie ze strony króla Akastusa, który, niczym wytrawny aktor na scenie politycznych intryg, umniejszył ich dokonania, przedstawiając światu swoją nową, lśniącą armię automatonów – Egidę Mytros. Mimo to, w zaciszu komnat królowej Vallus, bohaterowie odnaleźli zrozumienie i wsparcie, przekazując jej zdobyte sekrety i umacniając kruchy sojusz. Po załatwieniu niezbędnych spraw – naprawie magicznego kompasu przez samego Volkana, uzupełnieniu zapasów i pożegnaniu z najbliższymi – Ultros, pod osłoną porannej mgły, ponownie podniósł kotwicę. Obierając kurs na tajemniczą konstelację Nimfy, wypłynął na nieznane wody Zapomnianego Morza, niosąc na swych barkach ciężar przepowiedni i los całej Thylei.

Podróż przez bezkresne, niezbadane wody Zapomnianego Morza była dla załogi Ultrosa zarówno próbą charakteru, jak i okazją do wewnętrznych refleksji. Arevon Elorrenthi, czując przyciąganie tajemniczego artefaktu otrzymanego od Damona, postanowił zagłębić się w jego sekrety. Gdy tylko skupił na nim swą wolę, jego świadomość została gwałtownie wyrwana z pokładu statku i wlana w potężne, szmaragdowe ciało smoczycy – stał się Hexią. Doświadczył jej oczami głębokiej, spokojnej więzi z jej jeźdźcem, Ochosem Arkelanderem, którego cicha pieśń ze Starego Świata potrafiła ukoić jej pierwotną furię. Ujrzał nadzieję, jaką pokładali w niedokończonym ostrzu Titansbane, broni zdolnej unicestwić duszę boga, którą zamierzali użyć przeciwko Sydonowi. Następnie wizja pogrążyła się w chaosie huraganu – widział desperacki atak na Pana Burz, cios, który go zranił, lecz nie zabił, i natychmiastową, straszliwą zemstę. Na jego oczach Ochos został unicestwiony przez piorun czystej, boskiej mocy. Arevon poczuł, jak pieśń w duszy Hexii gaśnie, zastąpiona przez miażdżącą, absolutną ciszę i bezbrzeżny ból. Wizja zakończyła się obrazem złamanej smoczycy, która w ciemnej jaskini strzegła Titansbane nie jako broni, lecz jako nagrobka, na zawsze goniąc za duchem utraconej melodii. Gdy Arevon ocknął się w swojej kajucie, drżąc, w półmroku zmaterializowała się na chwilę postać Estora. Duch przypomniał swoją ofertę, ale kiedy nie została od razu przyjęcia, zirytowany ulotnił się, pozostawiając Arevona samego z nowo nabytą, tragiczną wiedzą o motywacjach zielonej smoczycy.

Dalsza podróż upłynęła pod znakiem nieoczekiwanych spotkań. Pewnego dnia, ich oczom ukazał się statek z banderą Arezji, zaciekle atakowany przez potężnego, morskiego potwora przypominającego zdeformowanego rekina. Bez wahania ruszyli na ratunek. Arevon przyzwał potężnego żywiołaka wody, by odciągnąć bestię, podczas gdy reszta załogi zasypała ją gradem strzał z balist. Bestia, obdarzona nienaturalną inteligencją, po otrzymaniu kilku celnych ciosów, w tym potężnej kuli ognia od Felicjana, uznała dalszą walkę za nieopłacalną i zniknęła w morskich głębinach. Uratowana załoga, wdzięczna za ocalenie, podzieliła się wieściami z Arezji – o żelaznych rządach królowej Helen, wspieranej przez boga Narsusa, oraz o plotkach o duchu straszącym w królewskim skarbcu. W geście wdzięczności, podarowali bohaterom dwanaście flakonów najwyższej jakości oliwy, słynącej ze swych właściwości leczniczych.
Wkrótce po pożegnaniu z kupcami, podróż załogi Ultrosa została ponownie przerwana. Z morskiej toni wynurzyła się bestia o wielu głowach, którą bohaterowie natychmiast rozpoznali – była to hydra, która zdołała im umknąć na wyspie Amazonek. Mimo że posiadali już niektóre komponenty z tego rodzaju potwora, wizja zdobycia kolejnych cennych składników przeważyła i zapadła decyzja o polowaniu. Pościg był dynamiczny i wymagał pełnej koordynacji. Arevon wskazywał bezpieczną drogę przez zdradziecką rafę, a reszta załogi osłabiała potwora atakami z dystansu. Gdy hydra została osaczona w skalistej zatoczce, przyszła pora na ostateczne starcie. Finał polowania okazał się równie zaskakujący, co skuteczny – Orion zdołał zadać decydujący cios, znajdując niebroniony punkt na ciele bestii. Po zwycięstwie, bohaterowie spędzili czas na starannym oporządzeniu potwora, pozyskując jego cenne serce, krew, zęby oraz niezwykle trudny do wydobycia rdzeń kręgowy. Z nowymi, rzadkimi składnikami na pokładzie, Ultros ponownie obrał kurs na konstelację Nimfy.

Po kilku dniach żeglugi, na horyzoncie zamajaczyła samotna, skalista wyspa, nad którą dominowała pojedyncza, stroma góra. Był to cel ich podróży, miejsce wskazane przez konstelację Nimfy. Skierowali się ku jaskini, skąd było widać jakieś światło. Wewnątrz, w prowizorycznej pracowni, zastali mężczyznę o potarganych włosach i oczach płonących obsesyjnym ogniem. Przedstawił się jako Dedal. Opowiedział im o katastrofie swojego statku i o tym, jak od lat próbuje zbudować maszynę latającą, by uciec z wyspy. Jego dzieło, Ikar V2, było już prawie ukończone, lecz brakowało mu kluczowego elementu – magicznego artefaktu, serca maszyny, które, jak twierdził, zostało skradzione przez olbrzymie ptaki Roki i ukryte w ich gnieździe na szczycie góry.

Bohaterowie, widząc w tym szansę na zdobycie cennego sojusznika i być może samego artefaktu, zgodzili się pomóc. Wspinaczka była długa i wyczerpująca. W końcu dotarli do gniazda, zbudowanego z resztek rozbitych statków. Wewnątrz, cztery młode Roki, wielkości koni, piszczały z głodu. Gdy bohaterowie zbliżyli się, by odzyskać artefakt, na niebie pojawił się potężny cień – dorosły Rok, z jedynym okiem płonącym furią, wracał do gniazda. Felicjan, nie tracąc zimnej krwi, rzucił potężne zaklęcie Wygnania, które odesłało bestię do innego wymiaru na całą minutę. Ten krótki czas wystarczył. Orion i Orestes odzyskali artefakt Dedala, a także znaleźli rudę gwiezdnego metalu. Zdecydowali oszczędzić młode, nie chcąc bez potrzeby przelewać krwi.

Po powrocie do jaskini, wręczyli Dedalowi jego zgubę. Ten, w euforii, natychmiast zamontował artefakt w swojej maszynie. Nadszedł czas na dziewiczy lot. Bohaterowie wypchnęli Ikara na skraj urwiska. Przez jedną, długą chwilę, maszyna spadała w dół niczym kamień. Gdy wydawało się, że katastrofa jest nieunikniona, mechaniczne skrzydła załapały wiatr, a Ikar, choć niezdarnie, wzbił się w powietrze. Lot był chaotyczny i niepewny, lecz Dedal, z okrzykiem triumfu, zdołał skierować maszynę w stronę Ultrosa. Niestety, tuż przed lądowaniem, gwałtowny podmuch wiatru sprawił, że Ikar zahaczył skrzydłem o maszt i z wielkim pluskiem wpadł do wody. Arevon, który w postaci orła eskortował lotnika, rzucił się na ratunek, utrzymując maszynę na powierzchni, dopóki załoga nie wyciągnęła jej na pokład. Dedal, choć mokry i nieco poturbowany, był w siódmym niebie. Jego marzenie się spełniło.

Po tym ekscytującym, choć nieco komicznym finale, bohaterowie, bogatsi o nowy artefakt i ekscentrycznego sojusznika, stanęli przed kolejnym wyborem. Antiktyera wskazywała na nową, nieznaną konstelację – Rydwan. Z nową nadzieją i determinacją, Ultros ponownie obrał kurs w nieznane, gotów stawić czoła temu, co przyniesie los.
Kluczowe wydarzenia / decyzje
- Arevon, nękany wizjami o smoczycy Hexii, ponownie negocjuje z Estorem.
- Załoga Ultrosa ratuje statek z Arezji przed morskim potworem, otrzymując w zamian wieści oraz dwanaście flakonów oliwy.
- Załoga Ultrosa skutecznie poluje na Hydrę, która uciekła im z Themis.
- Dotarcie do tajemniczej wyspy wskazanej przez konstelację Nimfy i spotkanie wynalazcy imieniem Dedal.
- Wyprawa na szczyt góry do gniazda Roków, gdzie drużyna po wygnaniu dorosłego ptaka odzyskuje artefakt Dedala oraz znajduje rudę gwiezdnego metalu.
- Asysta przy chaotycznym, dziewiczym locie maszyny Dedala, Ikar V2, który kończy się spektakularnym, acz niegroźnym wodowaniem przy Ultrosie.
- Zrekrutowanie Dedala i jego wynalazku na pokład statku oraz obranie kursu na nową konstelację – Rydwan.
Pamiętne Cytaty
- Dungeon Master: “Wizard przepierdzieli każdy pieniądz. Co dostaje, to przepierdzieli.”
- Arevon: “Ja pierdolę, już mi się dźwięk zjebał, no kurwa jebana mać ten pierdolony komputer.”
- Dungeon Master: “Gemini, proszę, jakby nie szykował mi prompty do obrazków z tej sesji, zdecydowanie uwzględnij tutaj Oriona wbijącego sztylet w dupę Hydry.”
- Orestes: “Poprawiam wąsa i krzyczę Leonardo its a mi Mario.”
- Arevon: “Nie po to, że stoimy od 5, 10, 15 minut po cichu, żeby zajebać pisklaki?”
- Arevon: “Ja mówię mu, że jak coś, to orły nie są rokami.”
Postacie Niezależne (NPC)
- Estor Arkelander (Duch Smoczego Lorda)
- Hexia (Zielona smoczyca, obiekt wizji)
- Dedal (Wynalazca z wyspy)
- Narsus (Bóg Piękna, wspomniany przez załogę z Arezji)
- Królowa Helen (Władczyni Arezji, wspomniana)
Lokacje
- Mytros
- Ultros (statek bohaterów)
- Zapomniane Morze
- Gniazdo Roków
Przedmioty
- Dwanaście flakonów oliwy z Arezji
- Artefakt Dedala - Heart of the Gale
- Ikar V2 (latająca maszyna Dedala)
- Titansbane (w wizji)
Filmy