Data: 12.11.2024

Lutheria

Podsumowanie

Ostatni dzień Igrzysk kończył się Wielkim Młynem, walką do której przystąpili wszyscy uczestnicy, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Yala okazała się trudnym przeciwnikiem, pokonując swojego brata Hergerona, który prawie dobił Oriona Xula. Ostatecznie Arevon Elorrenthi wygrał walkę, choć drużyna ponoć dała mu fory.

Po zakończeniu walk odbyła się ceremonia zakończenia Igrzysk. Król Acastus ogłosił zwycięzców, po czym zaprosił wszystkich na ucztę do posiadłości Tarana Neurdagon. Na uczcie Taran wygłosił mowę, a Lutheria przemawiała w imieniu nieobecnego Sydona. Podczas uczty Lutheria zatańczyła z królem Acastusem, a Versir z Astrą. Orestes zatańczył z Vallus, a Felicjan z Melanią Twardowską.

Po uczcie Orestes miał koszmar, śniąc o Wyspie Mojr i trzech postaciach. Versir miał sen z Lutherią, która wyraziła swoje niezadowolenie z jego zachowania. Złożyła mu ofertę, którą on wzgardził. Vallus poinformowała drużynę, że plany Antikythery powinny znajdować się w pałacu, ale doszło do włamania. Volkan może odtworzyć brakujący trybik, ale zajmie to trochę czasu.

Kluczowe wydarzenia / decyzje

Postacie Niezależne (NPC)

Lokacje

Ceremonia Zakończenia

Słońce chyli się ku zachodowi, barwiąc niebo odcieniami pomarańczu i purpury, gdy tłumy ponownie wypełniają stadion Mytros. Atmosfera jest jednak inna niż podczas otwarcia. W powietrzu unosi się nie tylko podniecenie, ale i nostalgia, zaduma nad minionymi dniami pełnymi zmagań i emocji.

Na arenie gromadzą się zawodnicy. Niektórzy z dumą oczekują wręczenia nagród, inni opatrują rany po ostatnich walkach, jeszcze inni wymieniają się uściskami i gratulacjami, zawierając nowe przyjaźnie zawiązane w ogniu rywalizacji.

Nagle rozlega się dźwięk trąb, a na królewskim balkonie pojawiają się Vallus, Volkan, Pythor i Kyrah. Miejsca za nimi zajmują Sydon i Lutheria. Król Acastus stoi dumnie pośrodku, trzymając w dłoni złoty kielich wypełniony winem.

Acastus (głośno i wyraźnie): “Ludu Mytros! Świadkowie chwały i potęgi! Nadszedł czas, by zamknąć te Wielkie Igrzyska, które na zawsze zapisały się w historii naszego miasta! Byliśmy świadkami niezwykłych wyczynów siły, zręczności i intelektu. Widzieliśmy herosów rodzących się na naszych oczach! Niech ich imiona rozbrzmiewają w pieśniach bardów przez pokolenia!”

Tłum wybucha okrzykami i aplauzem, a Acastus unosi rękę, uciszając zgromadzonych.

Acastus: “Zanim jednak ogień zgaśnie, zanim opadnie kurtyna, nadszedł czas, by uhonorować tych, którzy wznieśli się ponad przeciętność, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w annałach Igrzysk!”

Rozpoczyna się ceremonia wręczenia nagród. Zwycięzcy poszczególnych konkurencji wstępują na podium.

Gdy wszyscy zwycięzcy zostają uhonorowani, Acastus ponownie zwraca się do tłumu.

Acastus (uśmiechając się szeroko): “Ale to nie koniec świętowania! Na cześć waszych niezwykłych dokonań, wspaniali atleci, mój najdroższy przyjaciel, szlachetny Taran Neurdagon, otwiera przed wami bramy swojej wspaniałej posiadłości! Taran przygotował ucztę, jakiej Thylea jeszcze nie widziała, a wszyscy zawodnicy mogą czuć się zaproszeni!”

Acastus: “Nadszedł czas, by pożegnać się z tymi niezapomnianymi Igrzyskami. Niech ogień, który płonął tak jasno przez te dni, nadal rozpala wasze serca! Niech wspomnienia tych chwil dodają wam sił w trudnych chwilach! A teraz, z honorem i wdzięcznością, ogłaszam zakończenie Wielkich Igrzysk w Mytros!”

Król podnosi złoty kielich i wylewa wino na ziemię, by zaraz wziąć spory łyk. W tej samej chwili Vallus gasi święty ogień, a stadion pogrąża się w mroku. Na chwile zapada cisza, którą przerywa huk pirotechniki, które razem z iluzjami rozświetlają nocne niebo nad Mytros. Tłum wybucha radością, a w mieście rozpoczyna się wielka uczta i zabawa, która trwa do białego rana.

Uczta u Tarana

Taran Neurdagon wstaje. W dłoni trzyma kielich z winem. Uśmiecha się szeroko, rozglądając po zgromadzonych.

“Moi drodzy, najprawdziwsi herosi, szlachetni goście! Witamy w moim skromnym przybytku! Wiem, wiem, to ostatnia noc naszego wspólnego świętowania, zanim wielu z was będzie musiało ruszyć w drogę powrotną do odległych domów. Lecz nie rozpaczajmy! Carpe diem, jak mawiał Horacy! Wykorzystajmy tę noc do cna, napełnijmy nasze brzuchy i kielichy, a nasze serca radością!”

Taran gestykuluje rozrzutnie ręką, wskazując na stoły.

“Specjalnie na tę okazję moi kucharze przygotowali prawdziwą ucztę dla bogów! Dziewięć dań głównych! Wyobraźcie sobie: pieczeń z wielkiej ośmiornicy w sosie z kawioru, faszerowane ślimaki, flaming w karmelu z płatkami złota… A do tego trzy zupy! I na zakończenie siedem deserów!”

Taran bierze głęboki oddech, a potem kontynuuje z uśmiechem.

“Dziękuję wam wszystkim, dzielni zawodnicy, za to wspaniałe widowisko, które daliście nam podczas Igrzysk! Wasze wyczyny na zawsze zapiszą się w pamięci Mytros! A teraz… zanim rzucimy się na to wszystko, jak sfora wilków na upolowaną gazelę…, Lutheria, zechciałaby do was przemówić.”

Taran ukłania się Lutherii i gestem zaprasza ją do zabrania głosu.

Lutheria podnosi się z gracją, jej czarne szaty migoczą w blasku świec. Jej głos jest melodyjny i hipnotyzujący, a uśmiech tajemniczy.

“Dziękuję ci, drogi Taranie, za tę niezwykłą gościnność. Twoja posiadłość to istny raj dla zmysłów! Dziękuję również królowi Acastusowi za zaproszenie do tego wspaniałego miasta, a królowej Vallus za jej… cierpliwość.”

“Niestety, mój brat, Sydon, musiał nas wcześniej opuścić z powodu… pilnych spraw.” (Lutheria na moment przerywa, jej wzrok przesuwa się po waszych twarzach, zatrzymując się na każdym z was przez ułamek sekundy). “Na pewno rozumiecie, że to bardzo ważna sprawa, skoro musiał odpuścić tak wspaniałą imprezę. Zrobię co w mojej mocy, by zabawić was w jego imieniu.” (Lutheria uśmiecha się ciepło).

“Te Igrzyska były nie tylko świętem sportu i rozrywki. Były symbolem jedności wszystkich ludów Thylei, przypomnieniem, że pomimo naszej wspólnej historii, możemy dążyć do wspólnej kultury. W tych trudnych czasach, gdy nad naszym światem gromadzą się ciemne chmury, potrzebujemy takich wydarzeń, które dadzą nam nadzieję i siłę. Niech więc te Igrzyska będą dla nas wszystkich inspiracją do walki o lepsze jutro!”

Lutheria unosi kielich w geście toastu.

“Za Thyleę! Za bohaterów! Za przyszłość!”

Goście odpowiadają chóralnym “Za Thyleę!”, a potem rozpoczyna się prawdziwa uczta.